Najczęstsze błędy fonetyczne (tj. błędy w wymowie) polegają na niezgodnym ze zwyczajem językowym dostosowywaniu wymowy wyrazu do jego postaci pisanej (np. wymawianie "piętnaście" – zamiast: pietnaście, "zaczęła" zamiast: zaczeła itp.). W języku młodego zwłaszcza pokolenia silna jest obecnie tendencja do wprowadzania normalnego Z tymi dziećmi trzeba także systematycznie prowadzić ćwiczenia wymowy, lecz mogą być one prowadzone z całą grupą trwające 20-25 minut. Przez zabawy prowadzone indywidualnie i w małych zespołach nauczyciel stara się likwidować błędy wymowy, podczas gdy w zajęciach z całą grupą nacisk położony jest na jej doskonalenie. KOMUNIKACJA W JĘZYKU OBCYM – NAJCZĘSTSZE BŁĘDY. Komunikacja z przedstawicielem innej kultury językowej sama w sobie jest trudna. Musisz się zderzyć z inną mentalnością, realiami i podejściem do życia. I często również z brakiem znajomości tematu, produktu, czy usług, które oferujesz. A jeśli dodasz do tego emocje, wybuchowy Gdzie pojawią się błędy – gdy błędy pojawiają się w rozmowach prywatnych lub w mediach społecznościowych możemy przymknąć na nie oko, ale już w ofercie, treściach promocyjnych czy e-booku mogą doprowadzić do poważnego zachwiania wizerunku Twojego lub Twojej marki. Unikaj ogólników i niejasno sprecyzowanych celów. 2. Zbyt wysoka poprzeczka wśród częstych błędów w nauce języka. Kolejnym częstym błędem w nauce języka obcego jest stawianie sobie zbyt wysokich oczekiwań. Wiem, że na początku nauki tryskasz optymizmem, a motywacja jest na najwyższym poziomie. Chcesz uczyć się języka Zgodnie z jego przepisami zajęcia językowe w przedszkolach mogą prowadzić przede wszystkim absolwenci studiów na kierunku filologia lub specjalności danego języka obcego posiadający XpvMmt1. 381 Błąd językowy (rodzaje błędów językowych)problematyka językowa, w pełnym dostępie dla każdego Spis treści: I Wstęp II Błędy ortograficzne III Błędy interpunkcyjne IV Błędy fonetyczne V Błędy fleksyjne VI Błędy składniowe VII Błędy leksykalne VIII Błędy stylistyczne I Wstęp W definicji błędu językowego zawarliśmy odniesienie nie tylko do normy, ale również do uzusu, ponieważ nie uznajemy za poprawne wyłącznie tego, co zapisane zostało w takim czy innym słowniku czy poradniku (których treść niektórzy uznają za jedyne źródło normy skodyfikowanej). Więcej na ten temat na blogu Dobrego słownika. Błędy językowe mogą też służyć jako element gry słownej (zob. wpis na blogu Skąd to „jestę blogerę”? I czy wiem, kim bede?), jednak granica między zabawą językową a błędem językowym jest cienka (zwłaszcza że niektórzy specjalnie popełniają błędy językowe, żeby albo się wyróżnić, albo przykryć nimi inne popełniane błędy). Błędy językowe dzieli się na takie, które związane są ściśle z językiem, naruszają jego wewnętrzne zasady (zwane błędami wewnątrzjęzykowymi), oraz na błędy związane pisaną lub mówioną formą języka: ortograficzne, interpunkcyjne i fonetyczne (zwane błędami zewnątrzjęzykowymi). Poniżej zamieszczamy klasyfikację błędów językowych z ich pobieżną charakterystyką oraz przykładami. II Błędy ortograficzne Błędny zapis liter lub ich połączeń, np. mama !karze mi wstawać rano (poprawnie: każe), przyglądał się !kobietą (poprawnie: kobietom), pogrążają się w !maraźmie (poprawnie: marazmie; por. regułę odmiana nazw i rzeczowników (przypadki): miejscownik zakończonych na -izm, -yzm, -azm, -zma). Błędna pisownia małą lub wielką literą, np. !Katoliczka (por. regułę jaką literą (religia): nazwy wyznawców religijnych), !haitańczyk (por. regułę jaką literą (osoby): nazwy mieszkańców planet, kontynentów, krajów, regionów, wysp itp.), !Stary testament (por. regułę jaką literą (działalność ludzka): tytuły dzieł). Błędne stosowanie kropki w skrótach, np. spotkał się z !dr Nowakiem (por. regułę skracanie: kropka w skrótach i skrótowcach). Błędy w pisowni łącznej — rozdzielnej, np. wszedł do pokoju !pół nago (por. regułę pisownia razem, osobno, z łącznikiem (III): połączenia z pół (i wpół)), !nienajlepszy wynik (por. regułę pisownia razem, osobno, z łącznikiem (IV): nie + przymiotnik). Z powyższym związane są błędy związane z używaniem łącznika, np. !późno-średniowieczny zamek (por. regułę pisownia razem, osobno, z łącznikiem (I): przymiotniki złożone, przysłówek + imiesłów, przysłówek + przymiotnik), !muzułmanin-nieszyita (por. regułę pisownia razem, osobno, z łącznikiem (I): dwa rzeczowniki (np. papież Polak, pralkosuszarka)). Błędne użycie apostrofu, zwłaszcza jego nadużywanie, np. Zwłaszcza, że o !Cruise’ie Kidman mówi bardzo rzadko (poprawnie: o Crusie, por. regułę odmiana imion, nazwisk, rzeczowników (III): zakończone w piśmie na -e lub -es, które nie jest wymawiane), Więcej informacji na !Facebook’u (poprawnie: na Facebooku, por. regułę użycie znaków: apostrof), piosenka Boba !Marley’a (poprawnie: Marleya, por. regułę odmiana imion, nazwisk, rzeczowników (III): zakończone w piśmie na -ey). Błędne zapisywanie dat, por. regułę sposób zapisu (czas): daty — jak zapisywać daty, jak odczytywać daty. III Błędy interpunkcyjne Zbędne użycie znaku interpunkcyjnego, zwłaszcza przecinka, np. Był radośniejszy, niż jeszcze wczoraj (por. regułę interpunkcja: wyrażenia porównawcze), Dzięki takiemu obrotowi sprawy, mogliśmy się odprężyć (por. regułę interpunkcja: przecinki a wyrażenia otwierające zdanie (w tym okoliczniki inicjalne)). Brak znaku interpunkcyjnego, zwłaszcza przecinka, np. Dostałem to, co chciałem i poszedłem dalej (por. regułę interpunkcja: przecinki a zdanie podrzędne). Błędne zapisy w przypadku zbiegu znaków interpunkcyjnych, por. np. regułę zbieg znaków interp.: cudzysłów i inne znaki interpunkcyjne. Użycie niewłaściwego znaku interpunkcyjnego, por. np. regułę użycie znaków: kreski poziome (łącznik, czyli dywiz, półpauza, pauza, kreska liczbowa). IV Błędy fonetyczne Błędne wymawianie głosek, np. odczytywanie mają jako [majom] (por. regułę wymowa: litera ą) czy środa jako [siroda]. Literowe odczytywanie głosek, wynikające często z hiperpoprawności, np. wzięli czytane [wzięli] (por. regułę wymowa: litera ę), kniei czytane [knie-i] (por. regułę wymowa: i po samogłoskach). Niestaranna wymowa powodująca wymianę lub gubienie głosek, np. nauczyciel czytane jako [nałczyciel] (por. regułę wymowa: połączenia literowe au i eu), sześćset czytane jako [szejset]. Błędne akcentowanie, np. musielibyśmy odczytywane jako [musielibyśmy] (por. regułę wymowa: akcent nie na przedostatnią sylabę), czy gablota odczytywane jako [gablota]. Błędy w intonacji (np. błędnie zaznaczony akcent zdaniowy), w tempie wymowy (zwłaszcza zbyt szybka, uboga w pauzy). V Błędy fleksyjne Związane z wyborem niewłaściwej formy wyrazu, zwłaszcza błędnego rodzaju rzeczownika, np. pomarańcz o owocu (zob. informacje w haśle pomarańcza) czy kontrol (zob. informacje poprawnościowe w haśle kontrola). Związane z błędną odmianą: błędnie dobranym wzorem odmiany, np. książę — !o księciach (por. informacje poprawnościowe w haśle książę), Zakopane — !w Zakopanym (por. regułę odmiana nazw i rzeczowników (A): geograficzne nazwy własne zakończone w piśmie na -e (typu Zakopane)); błędnie dobraną postacią tematu fleksyjnego, np. gwiazda — !o gwiaździe, lub przyrostka tematowego, np. umieć — !umią, wynieść się — !wynióswszy się (por. regułę imiesłowy: imiesłów przysłówkowy uprzedni — tworzenie (-łszy czy -wszy)); błędnym odmienianiem wyrazu nieodmiennego, np. Wjechał do !Bochumu (por. hasło Bochum), Pochodzi z !Osla (por. hasło Oslo). Związane z błędnym brakiem odmiany, np. Przeczytała scenariusz od Jean Renoir (por. regułę odmiana imion, nazwisk, rzeczowników (I): imiona francuskie (i nie tylko) — sposób odmiany i możliwa nieodmienność), dla państwa Marii i Jana Nowak (poprawnie: Nowaków). VI Błędy składniowe Używanie błędnych form lub konstrukcji w miejscach, których uzupełnienia wymagają wyrazy nadrzędne: związane z negacją czasownika, np. Nie mógł zjeść czekoladkę (poprawnie: czekoladki, por. regułę składnia: biernik czy dopełniacz po zaprzeczonym czasowniku, czyli o zasięgu negacji); związane z użyciem przyimków, np. Wystawę można oglądać przed i po premierze, poprawnie: przed premierą i po niej; zob. też regułę przyimki: jaki przyimek z nazwą kraju (w czy na, do czy na); związane z błędną formą czasownika, np. Rodzeństwo przyjechali wczoraj, Przyjechało cztery osoby; związane z użyciem błędnego zaimka w zdaniu podrzędnym, np. chłopaki, !którzy grali w piłkę (por. informacje poprawnościowe w haśle chłopak), nie należy ufać osobom, !którzy grają w piłkę; związane z błędnym odniesieniem zaimka ze zdania podrzędnego, np. Przygotowałam podwieczorek dla Marka, który był ciepły i smakowity (por. regułę zaimki: odniesienie zaimków w tekście (referencja)). Błędy w szyku wyrazów, np. Zdecydowałem, że tak będzie mi łatwiej uczyć się (por. regułę szyk: wyraz lub cząstka się); zdań, np. Wówczas poznał ludzi, a nawet zaprzyjaźnił się z nimi, którzy w przyszłości mieli zająć wysokie stanowiska, poprawnie: Wówczas poznał ludzi, którzy w przyszłości mieli zająć wysokie stanowiska, a nawet zaprzyjaźnił się z nimi. Błędne użycie imiesłowowych równoważników zdań, np. Zatapiane są wsie i miasteczka, powodując dalsze zniszczenia, poprawnie: Zatapiane są wsie i miasteczka, co powoduje dalsze zniszczenia. VII Błędy leksykalne Błędne użycie słowa w danej konstrukcji, np. Moi rodzice !przyszli do wniosku, że... (poprawnie: doszli). Mylenie wyrazów podobnych brzmieniowo, np. Musimy w końcu !sformować jakiś wniosek (poprawnie: sformułować), Obywatele oczekują !powszedniej opieki lekarskiej (poprawnie: powszechnej). Używanie zbędnych zapożyczeń lub nadużywanie wyrazów obcych, np. Dla accountanów w naszej firmie organizujemy coroczny turniej w basketball. Nadużywanie wyrazów modnych, np. Był jakby najlepszym uczniem w szkole. Błędy słowotwórcze i powstałe w wyniku skojarzeń słowotwórczych: utworzenie wyrazu wg pewnego wzoru słowotwórczego, ale będącego poza obiegiem językowym, np. !Wytłumaczaliśmy to sobie złą pogodą (poprawnie: tłumaczyliśmy), matkowy (poprawnie: matczyny); utworzenie wyrazu niezgodnie z polskim modelem słowotwórczym, np. sport informacje (poprawnie: informacje sportowe). Nadużywanie zaimków, zwłaszcza zaimka ten, np. Omawianie tych lektur przychodziło z trudem, w utworach tych bowiem... Błędy związany z pleonazmami, np. Działania te nosiły miano nazwy denazyfikacji (zob. też wpis na blogu W miesiącu maju (szlag mnie trafia w tramwaju). Parę słów o przebrzydłych pleonazmach). Zniekształcenia związków frazeologicznych: błędna wymiana składnika w ramach frazeologizmu, np. Przywiązywaliśmy zbyt małą !uwagę do jego żądań (poprawnie: wagę), czasem wynikająca z połączenia dwóch frazeologizmów, np. Marzenia bohatera rozwiały się w gruzy; błędne pominięcie składnika frazeologizmu, np. Przeczytał tę książkę od deski (poprawnie: od deski do deski); błędne dodanie składnika do frazeologizmu, np. bolesna pięta Achillesa (poprawnie: pięta Achillesa). Błędne użycie frazeologizmu powodowane: umieszczeniem go w takim kontekście, który powoduje ożywienie jego znaczenia dosłownego (zob. wpis na blogu Dostać kota pod choinką); jego niezrozumieniem, np. Był tak o wszystko zazdrosny, jakby mu wyrosły rogi. VIII Błędy stylistyczne Niedostosowanie form językowych do charakteru i funkcji korespondencji, np. rozpoczęcie maila do wykładowcy na uczelni słowem siemka (por. regułę etykieta językowa: jak zacząć i zakończyć e-mail?) czy napisanie pytania do poradni językowej w formie Co to jest błąd językowy? To może głupie pytanie, ale odpowiedzcie szybko, bo jutro muszę to wiedzieć na lekcję polskiego. Niezamierzone uczynienie tekstu dwuznacznym. Używanie zbędnych słów, prowadzących do rozwlekłości tekstu, np. Podjęliśmy kroki zmierzające w kierunku naprawienia sytuacji (zamiast na przykład Działamy, aby naprawić sytuację). Powtarzanie wyrazów lub konstrukcji, np. Janek, którego brat miał psa, którego szczenięta kupił Janek..., Po pewnym czasie okazało się, że nie mają już czasu. Niejednolitość stylistyczna: używanie elementów potocznych w tekstach oficjalnych, np. Dzięki przeprowadzeniu odpowiednich zmian możemy teraz !na maksa wykorzystać posiadaną siłę roboczą; używanie elementów oficjalnych w tekstach potocznych, np. To był świetny mecz, daliśmy czadu. Byliśmy zgrani, !albowiem dużo trenowaliśmy; niemająca uzasadnienia stylizacja językowa tekstu, np. !Onegdaj nasz zespół wypadł bardzo dobrze, ale teraz czeka nas !inszy mecz. Nadużywanie metafor, w tym ich nietrafność, np. Wtedy na scenę ponownie wkroczył Naldo. Brazylijczyk dobił zespół prowadzony przez van Gaala, który pod koniec niczym dogorywająca ryba jeszcze parę razy zatrzepotał w siatce, po czym skonał [opis meczu piłkarskiego]. To tylko próbka tego, do czego dostęp mają użytkownicy pełnej wersji Dobrego słownika. Zyskaj dostęp do wszystkich 387 reguł językowych. zamów Przeczytaj również: I popełnianych również przeze mnie ;-) Post trochę na serio, a trochę z przymrużeniem oka. Same zobaczycie ;-) Inspiracją do napisania tego postu (a może posta? :D) był kolejny już mail od jednej z Czytelniczek, która po jednym z moich blogowych postów wysłała mi listę błędów językowych, jakie popełniłam w tekście. Błędy językowe to internetowy chleb powszedni. Mam dla Was listę dwudziestu najpopularniejszych błędów językowych, z jakimi spotkałam się w internecie. Monika (którą serdecznie pozdrawiam!) studentka jednego z humanistycznych kierunków i mama dwuletniej dziewczynki bardzo życzliwie wspomniała w wiadomości do mnie, że czyta wiele blogów, jednak niestety po przeczytaniu tekstów, które się na nich znajdują, sumienie nie pozwala jej przejść obok tych błędów obojętnie i czuje się w obowiązku zareagować i poprosić o korektę. Moniko, wielki szacun dla Ciebie, że Ci się chce korygować i pisać maile! To po pierwsze. Po drugie, zdaję sobie sprawę, że ani ortografia ani stylistyka, ani też składnia nie są moją najmocniejszą stroną. Bardzo często sprawdzam w słowniku, jak powinnam napisać dane słowo. Sprawdzam również czy fraza jakiej użyłam ma w ogóle sens. Zdarza się jednak, że walę byków tysiące i zupełnie sobie z nich nie zdaję sprawy! Jedni zaraz powiedzą, że robiąc literówki nie mam za grosz szacunku do Czytelnika. Otóż to nie tak! Po pierwsze: bardzo przepraszam za te babole, które czasami czytacie. Po drugie: sprawdzam teksty przed ich wysłaniem dwu- lub trzykrotnie, ale (za cholerę) niektórych błędów nie wyłapuję :( A po trzecie, co dla mnie jest bardzo ważne: w tym miejscu spotykam się z Wami „na prędkości”, to znaczy zazwyczaj piszę tekst, gdy jestem w pociągu. Albo czekam w przychodni na lekarza. Albo jestem między przewijaniem jednego dziecka a gotowaniem obiadu. I moje posty to taka rozmowa z Wami, czyli nieformalne spotkanko, które na pełnym spontanie z Wami uskuteczniam. I tak jak nie mówię idealną polszczyzną, tak również nie piszę bez błędów. Ale to nie to, że ja olewam temat! Chcę pisać poprawnie. I pewnego dnia zatrudnię korektora, który będzie sprawdzał teksty przed ich publikacją :-) Miejmy nadzieję, że niebawem się to stanie :-) Dlatego dzisiejszy post potraktujcie z przymrużeniem oka. Będzie to próba obnażenie błędów językowych, które sama popełniam jako matka (i kobieta) na codzień, ale również i niektórym z Was wbiję szpilunię :D Pośmiejmy się trochę z tego naszego matczynego slangu i błędów, za które powinnyśmy się wstydzić. Niektóre są fatalne i nawet mnie, jako regularną „popełniaczkę błędów”, rażą okrutnie! :D No to jedziemy z tym koksem! :D 1. Pani doktór „Wczoraj byliśmy u Pani doktór po raz drugi … […].” Tak przeczytałam w komentarzu pod jednym z moich archiwalnych postów :D I co najgorsze. Ja też kiedyś kilkukrotnie tak powiedziałam w jakiejś luźnej konwersacji. To totalny kulfon językowy, ja to wiem! Nie pani doktór a pani doktor! Doktor. Or, or, or, or! :D 2. „Chciałam zbadać sobie wzrok.” Tak powiedziałam przed dwoma tygodniami w recepcji centrum okulistycznego, którego właścicielem jest znajomy mojego Męża. Stał z boku, tuż obok recepcji i powiedział do mnie: „Sama sobie będziesz ten wzrok badała? To my Ci do niczego nie jesteśmy potrzebni w takim razie.” :D Żarty żartami, ale miał facet rację! Powinnam była powiedzieć: „Chciałam zbadać (swój) wzrok”. I wszystko byłoby jasne :D Swoją drogą wyszedł mi astygmatyzm. Niewielki, ale wyszedł! Starość nie radość! :D Szukam fajnych oprawek. Jeśli znacie miejsca, gdzie warto w Krk lub online po nie uderzyć, to dajcie znać! 3. „Jaki prezent na krzest siostrzeńca?” To już wstydliwy błąd, kurde :D Chrzest! CHRZEST! Matka chrzestna, ojciec chrzestny. Od chrześcijaństwa! Gdzieś przeczytałam na jakimś forum zdanie, w którym dziewczyna nie chciała zostać matką „krzestną” i nie chce mieć „krześniaka” :D To babol, duuuży babol! 4. „Ubrałeś już te rękawiczki czy nie?” Ja tak zawsze stękam moim dzieciom :D To zdanie powinno prawidłowo brzmieć: „Założyłeś już te rękawiczki…?” Ubrać można choinkę. Założyć można rękawiczki i czapkę. To podobno regionalizm z Małopolski. Inna część Polski niby nie powinna mieć problemu z tym słowem i powinna „założyć” rękawiczki zamiast je ubierać ;-) Swoją drogą, jest już druga połowa lutego a moja choinka nadal ubrana a ja udaję, że jej nie widzę w salonie :D W tym tygodniu obiecuję ją rozebrać. Czyli będzie choinkowy striptease! :D 5. „Ale to jej dziecko jest jakieś dziwne. Bynajmniej ja tak uważam!” Tak często piszą serdeczne psiapsiółki za swoimi plecami :D I tutaj typowy błąd, czyli słowo „bynajmniej” użyte nieprawidłowo! Tutaj zamiast „bynajmniej” powinno być „przynajmniej”, które często jest przez niektórych mylone. Kiedy zatem używamy „bynajmniej”? Jak podpowiadają słowniki słowu „bynajmniej” powinno towarzyszyć przeczenie! „Bynajmniej jest „partykułą przeczącą (…). Używane niemal wyłącznie z przeczeniem w zestawieniu: bynajmniej nie”. W tym połączeniu oznacza: wcale, zupełnie, ani trochę, w żadnym wypadku.” Przykłady: Bynajmniej nie jest dzisiaj słonecznie. Nie zmierzam bynajmniej iść z nim do lekarza. 6. „Wyskoczyły mu na plecach jakieś dziwne chrosty. Czy to uczulenie?!” Tak zapytała pewna mama wrzucając pod jednym z moich postów zdjęcie maluszka, który miał czerwone plamy na plecach. Nie „chrosty” a „krosty”! :D Krosta, krostka, krosteczka. Do wykucia na blachę! :D 7. „Powiedziałaś już innym mamą i ich dziecią, że w jeziorze jest czerwonka?” Nie „mamą” i nie „dziecią”. Mamom oraz dzieciom! Powiem: matkom, ojcom, sąsiadom. Jestem: mamą, sąsiadką, kuzynką. I tak dalej. To „Ą” na końcu aż kaleczy oczy w tym przykładowym zdaniu na górze, ale mi w pośpiechu też kiedyś zdarzyło się pisać tak jak czytałam na głos, co piszę, i językowy babol gwarantowany :D Wstyd, panie, wstyd! :D 8. „Mamo, mogę oglądnąć bajkę?” Tak pyta mój dwuletni syn, którego matka popełnia ten błąd nagminnie :D Ja to wiem, Wy to wiecie, ale ja mam w sobie to tak zakorzenione, że walka bywa trudna. Powinno być „obejrzeć”! Ale niektóre słowniki juz podobno to „oglądnąć” dopuszczają :) „Oglądnąć” to podobno regionalizm z Małopolski. I cóż z tego, że regionalizm skoro ja Wrocławianka i go popełniam :D ;) 9. „Moja niunia spała tylko godzinę czasu. Zazwyczaj śpi dwie!” Śpi zazwyczaj dwie godziny czasu? :D Nie „godzinę czasu” a godzinę! To „czasu” nie jest tam zupełnie potrzebne :) Ja to niby wiem, a często piszę głupoty ;-) 10. „Na prawdę? Już chodzi?! To szybko!” Naprawdę! Naprawdę chodzi! Naprawdę piszemy łącznie! :) 11. „Dla czego twój jeszcze nie chodzi?!” Dlaczego! Dlaczego nie chodzi? A co Cię to obchodzi? :D „Dlaczego” piszemy razem! :-) 12. „Sama robisz torta czy zamawiasz?” Tort! Tort! Czort! G..no wort ;-) Zamawiasz tort. Robisz tort. Kroisz tort. I tak dalej i dalej. Błędna odmiana się kłania. 13. „Dać mu jeszcze cyca przed wyjściem?” Ewentualnie: „Dać mu jeszcze cycka przed wyjściem?” To ja mówię takie głupoty, kiedy wychodzę na chwilę z domu i Gaię zostawiam z moim mężem :D Ale umówmy się, że ja tak mówię tylko między nami i wśród najbliższych. Przy obcych bardziej uważam na dobierane słownictwo :D 14. „Nie będę mu kupywała kolejnych portek!” Powiedziała żona do męża przez telefon :D Kupowała! Kupowała, nie inaczej! To standardzik językowy, który często słyszę kiedy jestem na Podkarpaciu i odwiedzam tamtejsze lumpeksy, które uwielbiam na marginesie. Wiem, że nie tylko Podkarpacie z tego słynie. I w Krakowie portki są kupywane :D A powinny być ku-po-wa-ne! 15. „Mojego jeszcze nie puszczam do przeczkola. Może we wrześniu.” Przeczkola? Serio? :D ;-) Przedszkola. Przedszkole. Przedszkolu. Wy wiecie, prawda? :D 16. „Nie ciąg jej za włosy bo zobaczysz!” To już niezły koszmarek :D Nie ciągnij! To „nie ciąg” słyszy się rzadko, ale słyszy :D 17. „Ja mojej curce uszu nie przekuję! Nie zrobię jej tej kszywdy!” Tak przeczytałam kiedyś na „spotted madka”. Po pierwsze: kłuć, przekłuć, przekłuwać. A nie przekuwać! A po drugie: krzywdy. RZ! :D A o „curce” chyba nie muszę się wypowiadać, bo wiadomka :D Byśmy wszystkie miały zdrową córkę, a nie „horom” :D 18. „Dostałam od mojego świetny perfum na urodziny!” zamiennie z „Dostałam od mojego świetną perfumę!” To jest bardzo zła forma i bardzo wiele osób popełnia ten błąd. W mojej dalszej rodzinie również. Dostałam perfumy. Albo: dostałam buteleczkę perfum. Nie: dostałam perfum albo perfumę! :D Dostałam perfumy. I tyle :-) 19. „Nie jestem kąfliktowa ale nie pozwolę sobie, żeby mnie ktoś w internecie obrarzał!” Prawda, że kwiatuszek językowy? :D 20. „Sytułacja jest taka, że nasza niunia nie pszebyła jeszcze rzadnej choroby.” Sytuacja jest taka, że to dobrze, że nie przebyła żadnej choroby! :D Aż chyba pokuszę się o napisanie niebawem części drugiej :D A jakie Wy znacie błędy językowe, które są domeną nas, matek, które czasami oczęta przytrzymują zapałkami? ;-) Piąteczka! ;-) Po więcej baboli zapraszam do mnie każdego dnia. Ja się za wytykanie błędów nie obrażam. Ja jeszcze za to dziękuję! ;-) Podobno macierzyństwo rzuca się nie tylko ma mózg ale na ortografię i składnię również. Nic nie poradzę! :D Jeśli udało się Wam zobaczyć dzisiejszy post i fajnie się go Wam czytało, zostawcie po sobie ślad na Facebooku czy w komentarzu ❤ Możecie go też udostępnić swoim znajomym. Dziękuję! :) Błąd językowy – nieświadome odstępstwo od współczesnej normy językowej; taki element wypowiedzi (tekstu) w danym języku, który nie mieści się w normie tego ta usankcjonowana jest poprzez zwyczaj językowy oraz poprzez poczucie językowe środowisk uznawanych za złożone z użytkowników języka ogólnonarodowego (tzw. język literacki, język ogólny, odmiana kulturalna języka narodowego). W przypadku współczesnych języków posiadających formę pisaną do środowisk tych zaliczana jest przede wszystkim inteligencja humanistyczna. Błąd językowy zdefiniować można także funkcjonalnie, jako nieuzasadnioną funkcjonalnie innowację językową. Główne rodzaje błędów językowych to błędy gramatyczne, błędy leksykalne, błędy frazeologiczne i błędy Zenona Klemensiewicza błąd językowy to uchybienie zwyczajowi powszechnej mowy zwanej kulturalną, nie mające oparcia i usprawiedliwienia ani w panującym współcześnie ładzie, systemie językowym, ani w jakiejś starszej lub nowszej dążności ewolucyjnej językowy w systemie językowymOd strony teoretycznej rozstrzygnięcie, czy dany element językowy jest błędem określają kryteria poprawności językowej. Kryteria takie to przede wszystkim zgodność z systemem językowym, zgodność ze zwyczajem społecznym oraz przydatność funkcjonalna. Od strony praktycznej rozstrzygnięcie takie ułatwiają poradniki językowe oraz słowniki, zwłaszcza słowniki poprawnej względu na fakt, że język rozwija się, podlega ciągłym zmianom – nie każdy nowy twór językowy można uznać za błąd. Błędami są tylko te nowe elementy w języku, które nie mają w nim uzasadnienia funkcjonalnego. Co więcej, nie każde naruszenie normy językowej jest błędem językowym. Często nadawca świadomie odstępuje od normy językowej pragnąc w ten sposób osiągnąć jakiś szczególny cel – szczególnie często ma to miejsce w tekstach literackich, w wypowiedziach żartobliwych oraz w tekstach marketingowych i reklamowych. Wiele środków stylistycznych i figur retorycznych to odstępstwa od normy językowej, które nie są przy tym oczywiście błędami. Przykładem celowego odstępstwa od normy językowej może być ortografia stosowana przez futurystów – jak w tytule jednodniówki Anatola Sterna i Brunona Jasieńskiego Nuż w powstawania błędów językowychGłównymi przyczynami powstawania błędów językowych są nieznajomość panującej normy językowej oraz brak dostatecznej troski o poprawność wypowiedzi. Błędy językowe są często przejawem bierności intelektualnej twórców wypowiedzi mówionych i tekstów pisanych. Błędy językowe powstają często także pod wpływem czynników zewnętrznych i psychologicznych, takich jak zmęczenie czy związku z faktem, że najważniejszą przyczyną powstawania błędów językowych jest nieznajomość normy językowej, błędy językowe są czymś trudnym do uniknięcia. Nie ma ludzi, którzy znają z własnego doświadczenia całość systemu językowego, doświadczenie faktów językowych ma zawsze charakter jednostronny i błędy językowe naruszają podstawowe, powszechnie znane normy systemu językowego – tego rodzaju błędy popełniane mogą być przez osoby, dla których dany język nie jest językiem ojczystym, a także przez osoby niewystarczająco wykształcone. U wykształconych rodzimych użytkowników języka błędy powstają jednak częściej poprzez nieuzasadnione rozszerzenie zastosowania mechanizmów systemu językowego. Właśnie z tego punktu widzenia błąd językowy traktowany może być jako rodzaj innowacji językowej, innowacja nie uzasadniona błędów językowych (klasyfikacja błędów językowych). PrzykładyGłówne rodzaje błędów językowych, rozróżniane ze względu na zakres normy której uchybia określony element językowy, to:Błędy gramatyczne, w tym błędy fleksyjne i błędy składniowe (błędy syntaktyczne). Wyróżnia się pośród nich także błędy słowotwórcze i błędy rodzajowe. Błędy fleksyjne polegają na naruszeniu normy językowej w zakresie odmiany wyrazów (np. nieodmienianie wyrazów odmiennych – komedie Fredro zamiast komedie Fredry). Błędy syntaktyczne naruszają normę językową w zakresie składni – np. naruszenie związku zgody (projekt ten stworzył architekt Anna Nowak zamiast projekt ten stworzyła architekt Anna Nowak) lub konstrukcja leksykalne, w tym błędy znaczeniowe (błędy semantyczne) i błędy fonetyczne (błędy wymawianiowe, błędy w wymowie). Naruszają one normę językową w zakresie prawidłowego użycia wyrazów. Błędy fonetyczne to głównie błędy w realizacji samogłosek – np. wymowa idom zamiast idą, oraz błędne akcentowanie – np. bijatyka zamiast bijatyka. Błędy leksykalne polegają głównie na użyciu wyrazów w niewłaściwym znaczeniu (np. zabezpieczyć zamiast zapewnić).Błędy frazeologiczne – niezamierzone niestosowności połączenia dwóch lub kilku wyrazów w jedno wyrażenie lub zwrot. Przynależą tu kontaminacje frazeologiczne, zastąpienie właściwego składnika bliskoznacznym (np. snuć perspektywy zamiast snuć plany) oraz niewłaściwe analogie (np. pokonać stosunkiem głosów jako błędna analogia w stosunku do wyrażeń typu pokonać bronią).Błędy stylistyczne – pogwałcenie normy językowej w zakresie użycia środków językowych ze względu na ich wartość stylistyczną – np. używanie zdrobnień i wyrazów pieszczotliwych w tekście naukowym lub nadużywanie terminów naukowych w tekście błędów językowych zaliczane są ze względów praktycznych także błędy ortograficzne i błędy interpunkcyjne. Obejmują one odstępstwa od norm pisowni i użycia znaków przestankowych. Błędy te nie stanowią jednak błędów językowych w sensie dosłownym, gdyż ortografia i interpunkcja stanowią elementy zewnętrzne wobec systemu językowego. Ponadto błędy te mają inny charakter – norma ortograficzna i interpunkcyjna opiera się nie tylko na konwencji społecznej, ale także na wprowadzonych odgórnie przepisach. Przykładem błędu ortograficznego, czyli zapisania wyrazu lub grupy wyrazów niezgodnie z normą ortograficzną panującą w danym języku, może być łączna pisownia czasowników z nie (niechcę zamiast nie chcę). Błędy interpunkcyjne polegają głównie na braku znaków interpunkcyjnych tam, gdzie ich wystąpienie przewidują normy lub na ich nadmiarze. Błędy, których należy unikać przy tworzeniu ankiety online Ankieta online, to jeden z najlepszych sposobów na uzyskanie wartościowych informacji, o klientach, pracownikach czy rynku docelowym. Niezależnie od tego, czy próbujesz znaleźć najlepszy sposób na sprzedaż kolejnego produktu czy usługi lub próbujesz usprawnić doświadczenia swoich pracowników i klientów, ankieta online dostarczy Ci rzetelnych danych, na podstawie których możesz podejmować lepsze decyzje biznesowe. Błędy popełniane podczas tworzenia ankiety online mogą przyczynić się do słabych wskaźników odpowiedzi i niskiej jakości danych co może doprowadzić do stracenia szansy na maksymalne zaangażowanie odbiorców. Oto kilka najczęściej popełnianych błędów podczas tworzenia ankiety online, których należy unikać. Błąd nr 1: pominięcie wstępu Niezwykle ważne jest przedstawienie krótkiego celu badania, które nada sens ankiecie i da respondentom powód do jej dokładnego wypełnienia zanim odpowiedzą na pierwsze pytanie. Mając to na uwadze, ważne jest, aby we wstępie nie podawać zbyt wielu informacji, ponieważ nadmierna informacja o naturze badania może prowadzić do stronniczości respondentów. Skoncentruj się na dołączaniu następujących informacji: Jak długo potrwa ankieta online. Wprowadzenie każdej ankiety powinno również określać ramy czasowe wypełnienia ankiety online. Ta informacja jest niezbędna, by uczestnicy wiedzieli, ile czasu muszą przeznaczyć na jej skuteczne wypełnienie. Zachęta do wypełnienia ankiety. Jeśli oferujesz respondentom nagrodę za udział w ankiecie online, wprowadzenie jest doskonałym miejscem na wymienienie wszelkich zachęt do wypełnienia ankiety. Do czego zostanie wykorzystana informacja zwrotna. We wstępie do ankiety należy również wyjaśnić, do czego będą wykorzystywane dane ankietowe. Jest to czasami określane jako „świadoma zgoda”. Błąd nr 2: niewłaściwa konstrukcja pytań Głównym elementem tworzenia ankiety online jest formułowanie wnikliwych pytań. Aby stworzyć ankietę, która jest angażująca, zwięzła i kompleksowa, autorzy badania muszą najpierw zrozumieć odbiorców i dokładnie ocenić ich podejście podczas pisania każdego pytania w ankiecie. Podczas konstruowania pytań ważne jest, aby mieć obiektywną perspektywę. Dzięki temu pytania będą neutralne i wyeliminują wszelkie wiodące pytania , które mogą zawierać stronniczość. Spójrzmy na skrajny przykład wiodących pytań. Jak złe było jedzenie w [WSTAW NAZWĘ RESTAURACJI]? To od razu wywołuje negatywne skojarzenie z pytaniem. Zamiast tego powinieneś sformułować pytanie jako: Opisz swój poziom zadowolenia z jedzenia w [WSTAW NAZWĘ RESTAURACJI]. Błąd 3: używanie niejasnego i skomplikowanego języka Tworząc ankietę online, ważne jest, aby być tak bezpośrednim, jak to tylko możliwe. Używanie języka, który jest niejasny i złożony, może dezorientować i rozpraszać uczestników. Ostatnią rzeczą, jakiej byśmy chcieli, jest to, aby uczestnicy odpowiadali na jakiekolwiek pytanie nieprecyzyjnie (lub w ogóle nie odpowiadali), zwłaszcza gdy nie mogą poprosić o wyjaśnienie w ankiecie internetowej. Błąd nr 4: nietestowanie ankiety Testowanie jest niezwykle istotnym aspektem tworzenia ankiety online. To także świetny sposób na odkrycie błędów w formularzu i naprawienie ich, zanim zobaczą je docelowi odbiorcy. Podczas testowania ankiety online szukaj błędów w pisowni, gramatyce, formatowaniu pytań i logice. Aby uzyskać informacje zwrotne w celu ulepszenia kwestionariusza, poproś współpracowników o przetestowanie i ocenę ankiety. Błąd nr 5: brak przekierowania Najważniejszym aspektem podczas tworzenia ankiety online i jej dystrybucji jest osiągnięcie jak najlepszego wskaźnika odpowiedzi, jednak równie ważne jest jak najlepsze wykorzystanie interakcji z odbiorcami. Powinieneś skupić się na kontynuowaniu interakcji z respondentami, stosując przekierowanie na końcu ankiety online. Przekierowanie to prosty sposób na automatyczne wysłanie kogoś pod określony adres URL, np. do Twojej witryny lub odpowiedniej strony docelowej. Błąd nr 6: brak brandingu firmy Twoja ankieta powinna być rozszerzeniem Twojej marki. Każda interakcja z odbiorcami to okazja, by pozostali z Twoją firmą dłużej. Dlatego po utworzeniu ankiety online upewnij się, że respondent będzie miał pewność, że ankieta należy do Ciebie, umieszczając na niej swoje logo i dodając swój branding. Bardzo często ten aspekt jest pomijany przez twórców ankiet online. Może to prowadzić do dezorientacji respondentów, którzy nie zrozumieją od kogo ankieta pochodzi i dlaczego ją otrzymali. Jak tego uniknąć: Aby uniknąć tego łatwego błędu, pamiętaj, aby zawsze, gdy to możliwe, oznaczyć ankiety logo swojej firmy. Tzw. white label spowoduje usunięcie logo interankiet z formularza i zastąpienie go Twoim własnym zapewniając tym samym respondentów, że ankieta należy do CiebieInną opcją jest dodanie logo na początku ankiety. Już we wstępie respondent będzie miał możliwość zidentyfikować cel ankiety i Twoją firmę. Błąd nr 7: brak personalizacji Podczas gdy wiele organizacji dokłada wszelkich starań, aby spersonalizować swoje kampanie e-mailowe, czy strony internetowe, większość zapomina o włączeniu tego prostego dodatkowego akcentu do swoich ankiet. Dodanie personalizacji może pomóc w lepszym zaangażowaniu respondentów, pomagając zwiększyć ogólną liczbę odpowiedzi i pokazując odbiorcom, że poświęciłeś dodatkowy czas na dostosowanie formularza specjalnie do nich. Dodanie niewielkiej personalizacji do ankiet poprzez umieszczenie imienia i nazwiska klienta na samym początku może znacznie poprawić wskaźniki zaangażowania i ukończenia ankiety. Jak tego uniknąć: Dodaj personalizację do swoich ankiet, używając na przykład ukrytych zmiennych, aby przekazywać określone informacje o odbiorcach, na przykład ich możesz użyć tego w swoich ankietach jako powitania: „Cześć, Adam!” lub, aby potwierdzić ich wynik CSAT, możesz podać ich imię wraz z wynikiem, który wybrali ze względu na wsparcie: „Dziękujemy za Twoją opinię, Adam! Zarejestrowaliśmy Twój wynik 5 na 5 gwiazdek!” Zdarza się, że popełnienie jednego lub dwóch błędów podczas tworzenia ankiety online, może negatywnie wpłynąć na współczynnik odpowiedzi i jakość zebranych danych. Unikając tych 7 typowych błędów ankietowych, zbierane dane będą dokładniejsze. Tworzenie jasnych pytań i posiadanie spójnych i kompletnych opcji odpowiedzi prowadzi do cennych informacji zwrotnych. Załóż konto na platformie interankiety lub skorzystaj z darmowego 14-dniowego dostępu testowego i zapoznaj się ze wszystkimi możliwościami serwisu. Korzystając z naszego narzędzia możesz użyć naszej bazy gotowych przykładów ankiet. Każdy, kto próbował nauczyć się języka wie, że są tysiące różnych sposobów nauki i tysiące osób, które próbują sprzedać tą jedną jako najlepszą i unikalną. Jednak, gdy zagłębisz się w temat zauważysz, że tak właściwie wszystko kręci się wokół trzech podstawowych metod nauki języka. Oczywiście mamy niewielkie wariacje na ich temat, ale całość możemy sprowadzić do trzech pomysłów. Pierwsza z podstawowych metod jest tą najbardziej tradycyjną i znaną wszystkim, czyli studiowanie języka. Mam tutaj na myśli typową szkolną czy uniwersytecką naukę. Druga metoda opiera się na konwersacjach i polega na nacisku na mówienie, już od pierwszego dnia nauki. Trzecia metoda zakłada, że język się przyswaja, a nie uczy. Przyswajanie odbywa się nieświadomie, a uczenie jest świadomym wysiłkiem. Wszystkie te metody mają swoich zwolenników i przeciwników, wszystkie mają wady i zalety. A ponadto wszystkie mogą się sprawdzić albo całkiem Cię zawieść. Postaram się trochę Ci je przybliżyć i wyjaśnić różnice pomiędzy nimi, a także wyrażę swoją opinię na ten temat. Szkolna metoda nauki Szkolna metoda nauki to ta, którą wszyscy znamy. Opiera się na podręcznikach, rozwiązywaniu zadań, odpowiadaniu na pytania i poprawianiu błędów. Właśnie tutaj ćwiczymy gramatykę i zapamiętujemy słownictwo. Z czasem poznajemy różnicę pomiędzy przymiotnikiem a przysłówkiem i dowiadujemy się ile jest czasów przeszłych w języku, którego się uczymy. Metoda może być realizowana samodzielnie, poprzez na przykład użycie samouczków, albo podczas zajęć z lektorem – indywidualnych bądź grupowych. Tutaj właściwie nie ma żadnych ograniczeń w liczbie osób uczących się równocześnie, dlatego też mamy możliwość dołączenia do kursów MOOC. Są to masowe otwarte kursy online (massive open online course), z których równocześnie mogą korzystać tysiące osób niezależnie od siebie. Znajdziemy takie chociażby w serwisie Udemy, Coursera lub edX. Tę metodę również realizujemy korzystając z aplikacji do nauki języka, jak chociażby Duolingo. Wydawać by się mogło, że to zupełnie inna forma nauki niż ta szkolna, a faktycznie chodzi dokładnie o to samo. Telefon pokazuje nam pytania, na które musimy odpowiedzieć poprawnie żeby móc przejść na wyższy poziom. Jak widać większość z nas, świadomie lub nie, uczy się języka szkolną metodą w jednej z jej wielu odsłon. Metoda szkolna – zalety Niewątpliwą zaletą szkolnej metody jest możliwość szybkiego nauczenia się podstaw języka, a także wyeliminowania popełnianych błędów. Chociaż często jest to postrzegane negatywnie, to metoda szkolna nie zakłada piętnowania błędów, a jedynie ich wskazywanie i eliminację. Nie jesteśmy w stanie pozbyć się czegoś, czego nie jesteśmy świadomi. Do nauki w ten sposób nie potrzebujemy lektora, więc może się ona okazać najtańszą metodą. Wystarczy zakup jednego podręcznika i poświęcenie własnego czasu żeby dojść do poziomu komunikatywnego i móc porozumiewać się w języku docelowym. Metoda szkolna – wady Największą wadą metody szkolnej jest brak kontaktu z naturalnym językiem, który jest używany przez rodzimych użytkowników. Uczymy się z podręczników i od lektorów, więc nie mamy styczności z językiem potocznym i slangowym. Wszelkie książki zawsze będą nie do końca aktualne jeśli chodzi o te wyrażenia. Problematyczne jest również uczenie schematów, gdyż może się zdarzyć, że zamiast na komunikacji bardziej skupiamy się na poznawaniu teorii i składowych języka. Przykładowo zamiast budować zdania w czasie Present Perfect ciągle się zastanawiamy czy nie lepiej powiedzieć to samo w czasie Present Perfect Continuous. W przypadku kursów grupowych niewątpliwą wadą jest również niemożliwość dopasowania materiału i poziomu pod swoje indywidualne potrzeby, a także brak ćwiczenia umiejętności mówienia. Jednak tutaj winę ponosi typ kursu, a nie metoda nauki. Metoda mówienia od zera Metoda mówienia od zera jest obecnie bardzo popularna i reklamowana jako totalne przeciwieństwo metody szkolnej. Polega ona na mówieniu już od pierwszego dnia nauki, gdy tak naprawdę nie mamy absolutnie nic do powiedzenia w obcym języku. Uczeń ma za zadanie powtórzyć zdanie lub na nie zareagować, w zależności od poziomu. Metoda mówienia wymaga nauczyciela, który będzie prowadził ucznia przez cały proces. W niektórych przypadkach uczeń nie ma żadnych podręczników i nie prowadzi nawet notatek, w innych ma swoje materiały. Nauczyciel w dużej mierze kieruje się podręcznikiem, w którym znajdują się zdania do konwersacji. Rozmowy niekoniecznie są spontaniczne. Możesz znać tę metodę pod nazwą metody Callana lub metody Direct, które są nazwami handlowymi. Metoda mówienia – zalety Największą zaletą metody mówienia od zera jest właśnie nauka mówienia i komunikacji. Uczniowie najczęściej nie mają bariery przed mówieniem z osobami obcojęzycznymi, ponieważ właśnie w ten sposób poznają język. Uczniowie poznają od razu całe zdania, frazy i zwroty, a nie pojedyncze słówka, dzięki czemu łatwiej budują własne wypowiedzi ustne. Jest to ogromną zaletą, ponieważ zamiast nauki jednego wyrazu uczeń od razu jest w stanie zastosować całe wyrażenie w rozmowie. Metoda jest przydatna do nauki komunikacji i konwersacji, gdyż na to kładziony jest nacisk podczas zajęć. Metoda mówienia – wady Główna zaleta jest również największą wadą tej metody. Zdarza się, że uczniowie korzystający z metody mówienia nie potrafią czytać lub pisać w języku docelowym. Dużo zależy od podejścia nauczyciela, którego obecność jest wymagana w tej metodzie. To sprawia, że jest ona dużo bardziej kosztowna od metody szkolnej. W zależności od wariantu nauczyciel może kierować się podręcznikiem i nie chcieć (lub nie móc) wprowadzać do niego żadnych zmian, przez co nie mamy wpływu na tematykę nauki. Zajęcia metodą mówienia są nieodpowiednie dla osób, które chciałyby zdawać egzaminy językowe, gdyż nie ćwiczą wystarczająco wszystkich sprawności (czytanie, słuchanie, pisanie, mówienie) oraz gramatyki. Metoda przyswajania języka Metoda przyswajania języka zwana jest też metodą akwizycji języka. Być może słyszałaś wcześniej o imersji językowej, która również jest wariantem tej metody. Polega ona na otaczaniu się językiem docelowym, czytania, słuchania, oglądania i ogólnego konsumowania treści na odpowiednim poziomie. Materiały muszą być częściowo zrozumiałe, jednak nie całkowicie po to, aby uczeń musiał domyślać się znaczenia słów. Metoda przyswajania języka jest często porównywana do sposobu w jaki uczymy się swojego pierwszego języka jako dzieci, gdy uczymy się z kontekstu, domyślając się i wyciągając samodzielnie wnioski. Możemy utworzyć takie środowisko bez wyjeżdżania za granicę albo pojechać na zagraniczny kurs językowy lub sam przedłużony pobyt. Metoda przyswajania – zalety Zaletą metody przyswajania jest zabawa. Oglądane, czytane i słuchane materiały muszą być dla nas ciekawe i interesujące, bo w przeciwnym wypadku nie będziemy się na nich skupiać i zwracać na nie uwagi. Właśnie dlatego w tej metodzie polecane jest chociażby oglądanie seriali obcojęzycznych i różnych kanałów na Youtube’ie a także czytanie książek i artykułów. Metoda przyswajania sprawia, że języka uczymy się niemalże przy okazji, po prostu robiąc coś innego. Nawet nie czujemy, że się uczymy. Metoda przyswajania – wady Czasami bardzo ciężko jest znaleźć odpowiednie materiały do nauki, czyli filmy i książki na odpowiednim poziomie. Jest to problematyczne w przypadku mniej popularnych języków, zaś podczas nauki angielskiego, hiszpańskiego czy niemieckiego ten problem nie istnieje. Metoda przyswajania zakłada długie godziny spędzone na biernej nauce języka, czyli właśnie jego przyswajaniu, przez co postępy mogą być wolniejsze niż w przypadku chociażby metody szkolnej gdzie wszystko mamy podane i nie trzeba się tyle domyślać. Moja metoda nauki Nie mam zamiaru nic Ci sprzedawać ani opisywać mojej „autorskiej” metody, jedynej na rynku, która działa. Nie. Zamiast tego opiszę Ci w jaki sposób ja uczyłam i uczę się języków. Mówię po angielsku, szwedzku, hiszpańsku i niemiecku (stan 2021). Początki nauki (A0-A2) Na samym początku nauki, czyli praktycznie od zera, stawiam przede wszystkim na typową szkolną naukę. Zaopatruję się w samouczek, książki do gramatyki i słownictwa, a także intensywnie korzystam z Anki. Większość czasu spędzam rozwiązując zadania z książek i powtarzając zagadnienia w Anki, do czego nawet tak właściwie nie potrzebuję nauczyciela. Nie wierzę w przydatność mówienia od pierwszej styczności z językiem, bo zwyczajnie nie ma o czym wtedy nawet mówić. Nie cierpię rozmów o niczym albo w kółko opisywania swojego dnia. Wolę przeznaczyć ten czas na poznanie przydatnego słownictwa i podstawowej gramatyki. Nie korzystam też z list najpopularniejszych słówek, ponieważ nie widzę w nich żadnego zastosowania. Moim celem jest swobodna rozmowa, a do tego będę potrzebować więcej niż 1000 słów. Oczywiście ćwiczę mówienie do siebie poprzez powtarzanie prostych zwrotów i oglądam czasem jakieś wideo w internecie, ale jest to bardzo ograniczone. Metoda szkolna: 90%Metoda przyswajania: 5% czasuMetoda mówienia: 5% czasu Rozkręcanie się (B1-B2) Gdy znam już czasy teraźniejsze, przeszłe i przyszłe na tyle, że jestem w stanie je w miarę swobodnie używać, to stawiam na wszystkie trzy metody, czyli szkolną, przyswajanie i mówienie. Zaczynam słuchać naprawdę dużo podcastów i oglądać ciekawe wideo na Youtube’ie, co zajmuje mi długie godziny. Oczywiście nie rozumiem wszystkiego w 100%, ale jestem w stanie nadążyć za narracją. Oglądam seriale na Netflixie z napisami w języku docelowym, a także czytam książki. Mogą to być lektury uproszczone lub oryginalne, które już znam (w moim przypadku Harry Potter i Mały Książę). Oprócz pasywnego otoczenia się językiem zaczynam też prowadzić konwersacje. Na początku zdecydowanie z polską lektorką, bo ciągle brakuje mi słów i pewności siebie, ale z czasem przechodzę również do kontaktu z native’ami. Staje się to prostsze, bardziej spontaniczne i naturalne. Zaczynam automatycznie szukać zamienników i prostszych konstrukcji, przestaję tłumaczyć, a zaczynam produkować. Oczywiście na tych poziomach nadal spędzam bardzo dużo czasu aktywnie się ucząc, nadal brakuje mi całej masy słownictwa do swobodnego wysławiania się i gramatyki do precyzyjnego wyrażania myśli. Z tych powodów nie odstawiam książek ani Anki, po prostu zmieniam proporcje. Metoda szkolna: 40% czasuMetoda przyswajania: 40% czasuMetoda mówienia: 20% czasu Biegłość (C1-C2) Na tych ostatnich poziomach poznawania języka coraz mniejsze znaczenie ma metoda szkolna, a pozostałe dwie metody zyskują na wadze. Z klasycznej nauki pozostaje mi Anki, do którego cały czas dokładam nowe słowa, wyrażenia i zwroty, ale nie spędzam czasu nad podręcznikami. Zdecydowaną większość czasu spędzam czytając, słuchając i oglądając dzieła w języku docelowym. Przy okazji oczywiście znajduję też te ciekawe wyrażenia, które potem ćwiczę. Dużo czasu zajmuje mi też mówienie, ale nadal nie jest najważniejsze. Wierzę, że jeśli potrafię dużo zrozumieć, to potrafię też odpowiednio się wysłowić. Mówienie ćwiczę już wyłącznie z native’ami, gadam też do siebie chociażby w myślach. Metoda szkolna: 5% czasuMetoda przyswajania: 60% czasuMetoda mówienia: 35% czasu Podsumowanie mojego podejścia Moje podejście do nauki takie właśnie jest – moje. Sprawdza się w moim przypadku i sprawia mi radość. Nie oznacza to, że w Twoim będzie identycznie. Dojście do odpowiednich wniosków zajęło mi kilka lat nauki i testowania różnych opcji metodą prób i błędów. Z tego powodu zachęcam Cię do własnych eksperymentów językowych. Czytaj dalej… Mój plan nauki hiszpańskiego od zera do B2. Case studyJak małe projekty ułatwiają naukę kilku języków na razBoję się mówić. Jak to zmienić?10 sposobów na utrzymanie motywacji

do czego mogą prowadzić błędy językowe