Władysław Broniewski. Nie, nie musi to być, żebym wiersz napisał, pierw musi wiersz we mnie żyć, Ballady i romanse Władysław Broniewski. Spowiedź Władysław Broniewski - ,,Ballady i romanse”. "Słuchaj dzieweczko! Ona nie słucha To dzień biały, to miasteczko" Nie ma miasteczka, nie ma żywego ducha, po gruzach biega naga, ruda Ryfka, trzynastoletnie dziecko. Przejeżdżali grubi Niemcy w grubym tanku. (Uciekaj, uciekaj Ryfka!) Utwór „Ballady i romanse” pochodzi z tomu Drzewo rozpaczające z roku 1945. Na poziomie tytułu nawiązuje do tomu poetyckiego Adama Mickiewicza Ballady i romanse. Z jednej strony, dzieło Broniewskiego jest poetycką wariacją na temat utworu romantycznego wieszcza, z drugiej – wykorzystanie akurat tego tytułu ma na celu zwrócenie uwagi na nastanie swoistej nowej epoki. Władysław Broniewski. I oczy wilgotne, i serce samotne, i nie wiem, co robić dalej. Ballady i romanse Władysław Broniewski. Spowiedź Władysław Broniewski. Zapal mi lampkę w głowie, może być różowa, a potem, słowo po słowie, Ballady i romanse Władysław Broniewski. Spowiedź 27 listopada 1875 roku urodził się Władysław Orkan - pisarz, poeta, reportażysta i dramatopisarz tworzący w okresie Młodej Polski. Władysław Broniewski. Poeta wielokrotnie zapomniany NelrbOD. Ballada to gatunek literacki obejmujący utwory łączące w sobie elementy epiki, liryki oraz dramatu. Ballady opowiadają o historycznych (lub legendarnych wydarzeniach). Często zawierają odwołania do wierzeń ludowych, baśni czy podań. Nastrój ballad jest tajemniczy i niezwykły, może budzić grozę. Ważną funkcję w utworach tego gatunku pełni przyroda, które często jest przedstawiana, jako siła, która wymierza sprawiedliwość i decyduje o losach bohaterów, którzy zazwyczaj pochodzą z prostego ludu. Za oficjalną datę początku romantyzmu w Polsce uważa się rok 1822, czyli datę wydania wydania ballad i romansów Adama to gatunek literacki obejmujący utwory łączące w sobie elementy epiki, liryki oraz dramatu. Ballady opowiadają o historycznych (lub legendarnych wydarzeniach). Często zawierają odwołania do wierzeń ludowych, baśni czy podań. Nastrój ballad jest tajemniczy i niezwykły, może budzić grozę. Ważną funkcję w utworach tego gatunku pełni przyroda, które często jest przedstawiana, jako siła, która wymierza sprawiedliwość i decyduje o losach bohaterów, którzy zazwyczaj pochodzą z prostego ludu. Za oficjalną datę początku romantyzmu w Polsce uważa się rok 1822, czyli datę wydania wydania ballad i romansów Adama Mickiewicza. Z pośród jego wszystkich ballad, najbardziej charakterystyczną dla tego gatunku była “Romantyczność”. Na tym właśnie dziele wzorował się Broniewski, a inspirację czerpał z przerażających działań wojennych ze strony Niemiec. Poeta nie mógł zrozumieć, co doprowadziło do tak wielkiego upadku człowieka, nie rozumiał, jakim prawem przeprowadzono zagładę na milionach niewinnych bezpośrednio nawiązuje do utworu Mickiewicza Romantyczność i rozpoczyna go w ten sam sposób. (Słuchaj dzieweczko! Ona nie słucha..). Ma on także budowę klamrową, ponieważ, zaczyna się i kończy tym samym zdaniem. Z relacji trzecio osobowego podmiotu lirycznego dowiadujemy się, że Ryfka, to trzynastoletnia dziewczynka pochodzenia żydowskiego, której wojna odebrała rodziców, matka umarła (leży pod gruzami miasta), a ojciec jest w obozie koncentracyjnym (Majdanek). Dziewczynka ciągle się śmieje, biega bez celu kręcąc się w kółko, nie zważa na to, co mówią ludzie (aby uciekała przed Niemcami). Po stracie rodziców uległa ona pewnego rodzaju rozstrojeniu psychicznemu, zachowuje się dość nielogicznie, i nie ma praktycznie żadnego kontaktu z rzeczywistością, można powiedzieć, że żyje w swoim własnym wyimaginowanym świecie. W jej wersji świata, rodzice nadal żyją, i gdy dostaje bułkę od znajomego z Lubartowa, ugryzła ją, radośnie się uśmiechnęła, po czym stwierdziła, że zaniesie ją rodzicom. W następnej zwrotce przewija się wiele osób niosących pomoc, niestety nie jest ona stałą. Każdy darczyńca jedynie wspomaga ją o nieistotne dla niej dary, zamiast jej na prawdę pomóc, chociażby okryć jej nagie ciało ubraniem, lub przygarnąć do siebie i ogrzać prawdziwym ciepłem rodzinnej miłości. Wszystkie wyrazy chęci pomocy są jedynie powierzchowne, fałszywe i nieszczere, mają one na celu zagłuszenia wyrzutów sumienia. W kolejnej strofie artysta przywołuje postać Chrystusa, jako symbol ogromnego cierpienia i niezasłużonej męki. Należy pamiętać także o tym, że Chrystus był również pochodzenia żydowskiego i poniósł męczeńską śmierć. W szóstej zwrotce dowiadujemy się z ust bestialskiego SS’mana, jaki jest powód rozstrzelania Jezusa i Ryfki. Muszą oni zginąć, z powodu koloru swoich włosów, z powodu swego wyznania, oraz tego, że stoją nadzy (co jest symbolem niewinności oraz czystości). Samo patrzenie na nich wywołuje i oprawców poczucie winy, co jest kolejnym powodem by ich jak najszybciej wyeliminować. Rafka i Jezus są ukazani, jako ofiary antysemityzmu i zostają zabici przez hitlerowców, w celu uzyskania rasy czystej, tzw. rasy aryjskiej, czyli rasy panów, wszystko w myśl chorej niemieckiej ideologii. W ostatniej zwrotce bohaterowie giną i poklei są brani do Mickiewicza i Broniewskiego mają wiele wspólnego ze sobą. Oba dzieła to ballady, które zaczynają się tymi samymi słowami. Zarówno w dziele Mickiewicza, Karusia jak i Broniewskiego Ryfka, to obłąkane dziewczynki, które są uwikłane psychicznie po stracie kogoś bliskiego. Obie z nich są niezrozumiane przez otoczenie. Każda z tych historii rozgrywa się w małym miasteczku i wzbudza zainteresowanie postronnych świadków. W obu utworach lud jest przedstawiony, jako opozycja do całego zła, w utworze Mickiewicza lud wierzy w słowa Karusi, że widzi Jasieńka, natomiast w dziele Broniewskiego ludzie starają się pomóc biednej nagiej i rudej Ryfce, zamiast ją wyśmiewać z powodu jej żydowskiego pochodzenia. W wierszu Władysława Broniewskiego pt.„Ballady i romanse” spotykamy postać trzynastoletniej dziewczynki, którą poeta uczynił bohaterką utworu. Utwór ma budowę klamrową – zaczyna się i kończy tym samym zwrotem: „Słuchaj dzieweczko! Ona nie słucha…”. Jest to zdanie zaczerpnięte z wiersza Adama Mickiewicza „Romantyczność”, a główne bohaterki obu tych utworów łączą wspólne cechy – obłąkanej Karusi odpowiada tu trzynastoletnia Ryfka. Władysław Broniewski przedstawia małą rudowłosą Żydówkę, która biega nago wśród gruzów opustoszałego miasta. Jest to okres wojny, dziecko jest samo, nikt się nim nie zajmuje. Zbliżają się Niemcy, Ryfka powinna uciekać, ona jednak jedynie szepce o matce, która przebywa w Majdanku i ojcu, który zginął pod gruzami miasta, po czym śmieje się. Jej zachowanie jest irracjonalne, nielogiczne, prawdopodobnie pod wpływem okrutnych przeżyć wojennych, których była świadkiem straciła poczucie rzeczywistości, o czym świadczy fakt, że gdy dostaje bułkę od znajomego chce zanieść ją rodzicom. . Następnie w utworze pojawia się postać bolejącego Jezusa, którego SSmani wiozą na śmierć. Autor dokonuje sakralizacji Ryfki, która zostaje postawiona na równi z Bogiem. Jezus w utworze nie jest jednak postacią boską, a reprezentuje wszystkich Żydów. Oboje – Jezus i Ryfka zostają zaprowadzeni w miejsce stracenia. Oboje są Żydami, oboje więc według ówczesnej władzy zasługują na śmierć. „Słuchaj, Jezu, słuchaj, Ryfka, sie Juden, za koronę cierniową, za te włosy rude, za to, żeście nadzy, za to żeście winni, obojeście umrzeć powinni.”1 Giną niewinnie, jak męczennicy. Tytuł wiersza wskazuje na to, iż jest to ballada, jednak w utworze, w przeciwieństwie do ballad romantycznych zło nie zostaje natychmiast ukarane. Zakończenie wiersza daje nadzieję, że po śmierci czeka ludzi lepsze życie. Na przykładzie utworu widać, jak bardzo destrukcyjny wpływ na życie ludzi miała wojna. Wobec takiego zła nawet wartości wiekuiste, które tu symbolizuje postać Jezusa, ponoszą klęskę. "Słuchaj, Jezu, słuchaj, Ryfka, Sie Juden, za koronę cierniową, za te włosy rude (…) Broniewski podkreśla tym samym, że powodem wyniszczenia narodu judaistycznego było chęć wyeliminowania go z powierzchni ziemi. Spotkała ich śmierć bezpodstawna, niezawiniona, okrutna. Dwoje „pozytywnych” bohaterów wiersza ginie z rąk SS-manów, którzy z kolei są ukazani jako bezduszni oprawcy, symbol bestialskiego znęcania się nad innymi ludźmi. Swoje działanie argumentują słowami: "Słuchaj, Jezu, słuchaj, Ryfka, Sie Juden, za koronę cierniową, za te włosy rude, za to, żeście nadzy, za to, żeśmy winni, obojeście umrzeć powinni." Zabijają więc ludzi za kolor ich włosów i z powodu wyznania. Przeszkadza im także to, że ich ofiary są nagie (czyli symbolicznie czyste, niewinne) oraz fakt, iż oglądanie Ryfki i Jezusa wywołuje w nich poczucie winy, które chcą jak najszybciej wyeliminować. SS-mani są zatem poetyckim odpowiednikiem niemieckich hitlerowców, dążących do stworzenia czystej aryjskiej rasy. W utworze nie mamy informacji, czy za swoje czyny spotkała ich jakaś kara. Podobnie ofiary wojennych zbrodniarzy często nie doczekały się zadośćuczynienia, a nawet jeśli ich oprawcy zostali skazani, to czy istnieje jakaś adekwatna kara do obozowego koszmaru czy utraty rodziny? Wiersz Broniewskiego traktuje o okrucieństwie II wojny światowej. Pokazuje jednostkowy przypadek, który przez swój uniwersalizm urasta do ogólnego. Ballady i romanse są głosem poety, który chciał dołożyć swoją cegiełkę do zbudowania literackiego pomnika ku czci wszystkich Żydów, poległych podczas zagłady. Ballady i romanse - analiza Władysław Broniewski stworzył własną wersję Mickiewiczowskiej ballady Romantyczności. Jego dzieło jest aluzją literacką. Cierpiącą i obłąkaną po śmierci ukochanego Jasia Karusię zastąpił rudą, nagą Ryfką, która w obłęd wpadła po przeżyciu wydarzeń II wojny światowej. Obie bohaterki łączy fakt poruszania się w stworzonym po przeżytej traumie świecie, w którym Karusia nadal rozmawia ze swoim Jankiem, a Ryfka zanosi martwym rodzicom jedzenie. Podobieństwo z dziełem autora Pana Tadeusza ma także wymiar bezpośredni. Tkwi ono także w rozpoczęciu i zakończeniu XX-wiecznego liryku słowami XIX-wiecznego utworu: "Słuchaj, dzieweczko! Ona nie słucha... To dzień biały, to miasteczko..." Poeta dał wyraz swojemu zafascynowaniu Mickiewiczem także w wyborze imienia Ryfki. Zamieniwszy w nim literę „f”, na „b”, otrzymamy Rybkę, czyli tytuł utworu romantycznego wieszcza, opowiadającego o losach biednej i zdradzonej dziewczyny, która rzuca się w otchłań rzeki, aby spełnić swoje marzenie i stać się Świtezianką. Podobieństwo Ryfki do Rybki tkwi także w tym, że obie bohaterki miały tylko po jednym przyjacielu: towarzyszem niedoli trzynastoletniej Żydówki jest Jezus, a marzącej o zostaniu boginką – sługa przynoszący jej co rano dziecko, które karmiła piersią. Broniewski sięgnął tu po gatunek wywodzący się z literatury ludowej – balladę. Nie trzymał się jednak twardo jej wyznaczników, kierując się raczej w stronę modyfikacji, niż wiernego trzymania się zasad, na przykład wprowadził postać Jezusa jako „wytworu” wiary i literatury ludowej, nie zbudował płaszczyzny fantastycznej, a winowajców, czyli SS-manów nie spotkała kara za zabicie Ryfki i Jezusa, co było nie do pomyślenia w tradycyjnej balladzie – tam zło zawsze było piętnowane i karcone. Poeta posłużył się także prostą symboliką. Ryfka i Jezus oznaczają tutaj niewinność ofiar II wojny światowej, ich niezawinione cierpienie i zagładę wynikającą z pochodzenia (oboje byli Żydami). Siedmiostrofowy wiersz jest nieregularny. Pierwsza zwrotka składa się z pięciu wersów, a pozostałe tworzą po cztery linijki tekstu. Występują rymy ABAB, z wyjątkiem pierwszej zwrotki, która składa się z cytatu z Romantyczności Mickiewicza (tworzącego klamrę, spajającą tekst w jedno przez pojawienie się także na końcu utworu), przez co jej struktura jest nieco zaburzona: "Słuchaj, dzieweczko! Ona nie słucha... To dzień biały, to miasteczko..." Nie ma miasteczka, nie ma żywego ducha, po gruzach biega naga, ruda Ryfka, trzynastoletnie dziecko. Broniewski zastosował wiele środków poetyckiego wyrazu. W balladzie mamy na przykład: Epitety: dzień biały; żywy duch; naga, ruda Ryfka; trzynastoletnie dziecko; grubi Niemcy; gruby tank; dobry łyk; bolejący Pan Jezus; korona cierniowa; włosy rude; salwa głucha. strona: - 1 - - 2 - - 3 - - 4 - Adam Mickiewicz. Fot. PAP/CAF/Reprodukcja 2022 r. został ustanowiony przez Sejm Rokiem Romantyzmu Polskiego. Data jest nieprzypadkowa, bowiem dwieście lat temu w Wilnie ukazały się „Ballady i romanse” Adama Mickiewicza. Zawarte w pierwszym tomie „Poezji” wyznaczyły początek polskiego tom poezji Mickiewicza ukazał się w drugiej połowie czerwca 1822 r. w wileńskiej oficynie Józefa Zawadzkiego. Otwierała go „Przemowa (O poezji romantycznej)”, następnie zamieszczone były „Ballady i romanse”, a na końcu „Wiersze różne”, wśród których znalazły się cztery utwory: „Hymn na dzień zwiastowania Maryi”, „Żeglarz”, „Warcaby. Do Franciszka” oraz „Przypomnienie. Sonet”. Tom ten był ponadto pierwszym zbiorem poezji romantycznej w Polsce. W otwierającej „Przemowie” oraz balladzie „Romantyczność” Mickiewicz przedstawił bowiem założenia programowe literatury, którą chciał tworzyć. „Ballady i romanse”, owoc poetyckiej pracy Mickiewicza z lat 1819-1821, stanowił trzon „Poezji”. Gatunek literacki, jakim jest ballada, nie był jednak wytworem epoki romantyzmu. Ukształtował się i rozwijał w średniowieczu w Anglii, Szkocji i we Francji. Co więcej, ballada nie tylko w Polsce stała się oznaką przełomu romantycznego. Jak zauważa w rozmowie z PAP prof. Olaf Krysowski, literaturoznawca z Uniwersytetu Warszawskiego, podobny przełom wywołała w literaturze angielskiej. W 1798 r. poeci jezior, William Wordsworth i Samuel Taylor Coleridge, wydali wspólnie tom „Lyrical Ballads”. W 1800 r. ukazał się on ponownie ze słynną przedmową Wordswortha, która stała się manifestem romantyzmu w Anglii. Badacz przypomniał także, że ballady Johanna Wolfganga Goethego i Friedricha Schillera otwierały drogę do romantyzmu niemieckiego. „Ballada torowała zatem drogę do czegoś nowego – uobecnienia się duchowości w literaturze, redukcji czynnika racjonalnego na rzecz wyobraźni i fantastyki” – ocenia prof. Krysowski. Tom ten był ponadto pierwszym zbiorem poezji romantycznej w Polsce. W otwierającej „Przemowie” oraz balladzie „Romantyczność” Mickiewicz przedstawił bowiem założenia programowe literatury, którą chciał tworzyć. Historyk literatury podkreśla również, że utwory Mickiewicza napisane przed „Balladami i romansami” wyrastały przede wszystkim z tradycji klasycystycznej: „Mickiewicz nie od początku był romantykiem. Pamiętajmy, że przecież na Uniwersytecie Wileńskim otrzymał wykształcenie klasyczne. Romantykiem stał się dopiero, tworząc +Ballady i romanse+”. To jedno z najważniejszych dzieł w twórczości Mickiewicza tworzy cykl dziesięciu ballad („Romantyczność”, „Świteź”, „Świtezianka”, „Rybka”, „Powrót taty”, „To lubię” z dołączonym wierszem dedykacyjnym „Do przyjaciół”, tłumaczenie „Rękawiczki” Schillera, „Pani Twardowska”, „Tukaj, albo Próby przyjaźni” i „Lilije”) oraz dwóch romansów („Kurhanek Maryli”, „Dudarz”), a otwiera je wiersz „Pierwiosnek” pełniący funkcję dedykacyjną. CZYTAJ TAKŻE MKiDN: „Ballady i romanse” – specjalny Program Ministra na rok 2022 Jednak to ballady, a nie bardziej udramatyzowane w formie romanse, zadecydowały o znaczeniu i nowatorstwie tego cyklu poetyckiego. Bohaterami utworów stały się postaci z ludu wraz ze swoim światem kultury materialnej i duchowej, a także ze specyficznym sposobem mówienia i myślenia. Ballada – jak zwraca uwagę prof. Krysowski – przełamuje klasyczne wzorce genologiczne obowiązujące od antyku aż po oświecenie. „Jest gatunkiem poezji odwołującym się do tradycji pieśniowo-tanecznej (łac. ballare +tańczyć+), do fantastyki, wyobrażeń i wierzeń ludowych” – wyjaśnia badacz. Zainteresowanie ludowością Mickiewicz wyniósł ze środowiska filomackiego. „Nie tylko Mickiewicz, ale i jego przyjaciele (Jan Czeczot, Tomasz Zan i inni) inspirowali się poezją ludową, która wydawała się wtedy jakby zapomniana, nieodkryta” – mówi prof. Krysowski. „Mickiewicz sięgał do wzorców ludowych również dlatego, że spodziewał się tam odnaleźć wartości charakterystyczne dla rodzimej kultury duchowej i artystycznej, której oryginalność pociągała go bardziej niż uniwersalizm tradycji klasycznej, grecko-rzymskiej. Pamiętajmy, że początki romantyzmu na ziemiach polskich przypadają na okres rozbiorów, na czas po kongresie wiedeńskim, w którym wspomniane wartości regionalne dla Polaków były szczególnie ważne” – dodaje literaturoznawca. Dzieło Mickiewicza dokonuje także zwrotu w postrzeganiu świata. Jak zaznacza Krysowski, „+Romantyczność+ pokazała, że mędrca szkiełko i oko nie jest jedynym narzędziem poznania, że należy również odwoływać się do czucia i wiary”. Badacz zastrzega jednocześnie, iż „nie znaczy to, że Mickiewicz oraz romantycy odeszli całkowicie od racjonalnego i empirycznego postrzegania świata”. „Oni po prostu uzupełniali poznanie racjonalno-sensualne pozarozumowym i pozazmysłowym, otwierając się na nieskończoność, odkrywając nieznane wcześniej obszary duchowego mikro- i makrokosmosu” – dodaje. Stąd pojawiające się w balladach oznaki cudowności w postaci zjawisk nadprzyrodzonych czy bohaterów fantastycznych – duchów, upiorów, świtezianek. W rozmowie z PAP prof. Bogusław Dopart, literaturoznawca z Uniwersytetu Jagiellońskiego, podkreśla, że nowatorstwo „Ballad i romansów” przejawiło się także przez sukces „rynkowy” tomiku. Innowacyjność ballad wiąże się też z synkretyzmem rodzajowym, łączeniem w jednym gatunku literackim elementów epiki, liryki i dramatu, co w świetle praktyki klasycystycznej było estetyczną rewolucją. Można to zaobserwować choćby w balladzie „Romantyczność”, w której na opowieść o Karusi i nieczułym na jej cierpienie tłumie składają się fragmenty epickiej narracji, dialogu, a nawet monologu lirycznego. W rozmowie z PAP prof. Bogusław Dopart, literaturoznawca z Uniwersytetu Jagiellońskiego, podkreśla, że nowatorstwo „Ballad i romansów” przejawiło się także przez sukces „rynkowy” tomiku. „Mickiewicz najpierw zamierzał wydać tom +Poezyj+ w Warszawie, jednak z tego nic nie wyszło. Zwrócił się więc do wileńskiego księgarza Józefa Zawadzkiego, który początkowo był niechętny temu pomysłowi. Dzięki prenumeracie zgodził się jednak na wydanie pięciuset egzemplarzy” – wyjaśnia prof. Dopart. Komercyjny sukces „Ballad i romansów” był tak błyskawiczny, że dodrukowano tysiąc kolejnych egzemplarzy. Jak zaznacza historyk literatury, „tomik poetycki wydano łącznie w 1500 egzemplarzach. Przy ówczesnym odsetku osób umiejących czytać i przy założeniu, że w kulturze wyższej uczestniczył nikły procent całego społeczeństwa, +Ballady i romanse+ okazały się pierwszym poetyckim bestsellerem”. Badacz zwraca również uwagę na to, że tomik został doceniony w bardzo różnych kręgach. „Sam Mickiewicz wspominał, że pierwszym czytelnikiem, który z pasją czytał +Ballady i romanse+, był niejaki Bończyk, zecer, który składał pierwszy tom +Poezyj+. Bończyk osobiście udał się do autora z gratulacjami i wyrazami prawdziwego wzruszenia” – wyjaśnia prof. Dopart. Jak dodaje, „imponująca była nie tylko liczba wydanych i sprzedanych egzemplarzy, ale także rozszerzenie kręgu odbiorców”. Pękły mury salonu, który obok uniwersytetu był głównym miejscem życia poezji. „Po wiersze zaczęli sięgać ludzie z niższych żywiołów społecznych” – podkreśla literaturoznawca. „Ballady i romanse” osiągnęły też sukces międzynarodowy. Bardzo szybko sława Mickiewicza dotarła do Rosji. „Wiemy, że Konrad Rylejew – przyjaciel Mickiewicza i jeden z bohaterów III cz. +Dziadów+ – przetłumaczył +Lilije+ jeszcze w 1822 r.; kilka innych ballad ukazało się w Moskwie i Petersburgu w latach dwudziestych XIX w.” – wskazuje prof. Dopart. Do Pragi, która była w tamtym czasie centrum ruchu odrodzenia słowiańskiego, egzemplarz „Ballad i romansów” zawiózł przyjaciel poety. Niebawem wiadomość o tym tomie poetyckim ukazała się w Wiedniu, czyli w kolejnym ważnym ośrodku ruchu słowiańskiego. Prof. Dopart zaznacza, że „idea braterstwa Słowian jest pierwszym źródłem promieniowania Mickiewicza na literaturę światową”. Natomiast druga fala oddziaływania „Ballad i romansów” wiązała się z rosnąca popularnością samego Mickiewicza jako jednego z wybitnych romantyków europejskich. „Po raz pierwszy takie uznanie spotkało go w Rosji, potem w Niemczech i we Francji. Ballady były tłumaczone na język niemiecki, francuski, angielski, trafiły do czytelników w USA. Muzykę do ballad komponowali Maria Szymanowska (jako pianistka koncertowała na estradach Europy), później Stanisław Moniuszko, Ignacy Jan Paderewski, Niemiec Carl Loewe, w Rosji – Mikołaj Rimski-Korsakow” – mówi w rozmowie z PAP prof. Dopart. Prof. Maria Prussak z Instytutu Badań Literackich PAN, w rozmowie z PAP zwraca zaś uwagę, że pierwszy tomik „Poezyj” oprócz cyklu „Ballady i romanse” zawierał bardzo ważną przemowę, w której Mickiewicz wyjaśnił, jaki rodzaj poezji zamierza uprawiać. O tym, że „Ballady i romanse” przetrwały jako jedno ze znanych na świecie dzieł Mickiewicza, przesądziła chyba trzecia fala oddziaływania, którą wywołała współpraca krajów obozu socjalistycznego po II wojnie światowej. „Około 1955 r., kiedy była obchodzona setna rocznica śmierci Adama Mickiewicza, dokonywano bardzo wielu przekładów. +Ballady i romanse+ stały się obok +Dziadów+ i, zwłaszcza, +Pana Tadeusza+ jednym z trwałych czynników obecności Mickiewicza w literaturze światowej” – podsumowuje prof. Dopart. CZYTAJ TAKŻE W Belwederze debata nt. związków kultury z tradycją literacką i historyczną Prof. Maria Prussak z Instytutu Badań Literackich PAN, w rozmowie z PAP zwraca zaś uwagę, że pierwszy tomik „Poezyj” oprócz cyklu „Ballady i romanse” zawierał bardzo ważną przemowę, w której Mickiewicz wyjaśnił, jaki rodzaj poezji zamierza uprawiać. „Padły tam bardzo ważne hasła. Dla Mickiewicza - w opozycji do sztuki kunsztownej, którą tworzy się wedle ustalonych reguł klasycznych, wzorców obowiązujących w literaturze - wartością najwyższą jest wyobraźnia i uczucie” – podkreśla badaczka. „Źródła wyobraźni są w twórczości ludowej, a uczucia każdy człowiek ma w sobie. W konfrontacji z wyobrażonymi światami te uczucia rezonują mocniej” – dodaje prof. Prussak. Do cyklu „Ballady i romanse” został włączony wiersz „Romantyczność”. „Z jednej strony jest on potwierdzeniem tego, co znalazło się już w przemowie, ale z drugiej jest deklaracją tego, że tworzymy sztukę pokoleniową i że to, co tworzymy, nie jest efektem działań natchnienia jednego poety, tylko powstaje jako wyraz wspólnych przekonań pokolenia” – zauważa prof. Prussak. „Pojawia się zatem kategoria +my+. Z kolei w wierszu +To lubię+ pojawił się fragment, w którym Mickiewicz cytuje triolety Tomasza Zana” - dodaje. Jak jednak zastrzega prof. Prussak, „po cyklu +Ballady i romanse+ zostały włączone jeszcze inne wiersze, które są już osobistą wypowiedzią autora”. Literaturoznawczyni wyjaśnia, że „są początkiem dystansowania się do tworzenia środowiskowego, idą w stronę indywidualizmu”. „Wszystkie elementy romantycznej twórczości mieszczą w tej konstrukcji – zaczynamy jako środowisko, a następnie wyrasta wybitna jednostka, która tworzy we własnym imieniu" - mówi badaczka. Wpływ „Ballad i romansów” – jak podkreśla prof. Prussak – nie ograniczył się jednak do epoki romantyzmu. „Przecież +W malinowym chruśniaku+ Bolesława Leśmiana jest inspirowany tym cyklem. +Romantyczność+ napisał także Władysław Broniewski, który swój wiersz rozpoczął tym samym zdaniem, co Mickiewicz” – zaznacza literaturoznawczyni. Dzięki cyklowi Mickiewicza ballada znalazła się w sferze mody literackiej, stając się jednym z głównych gatunków polskiego romantyzmu do 1830 r. Uprawiali ją Stefan Witwicki, Aleksander Chodźko i Antoni Edward Odyniec. Prof. Prussak wyjaśnia, że „twórcy okresu romantyzmu odwoływali się do ludowości, która stała źródłem motywów, ale nawiązywano także na poziomie języka”. Mickiewicz bowiem przełamał klasyczne reguły tworzenia poezji. Rozpoczynając „Świteź” słowami: „Ktokolwiek będziesz w nowogródzkiej stronie, / Do Płużyn ciemnego boru / Wjechawszy, pomnij zatrzymać twe konie”, poeta w jednym zdaniu połączył różne czasy gramatyczne. Wpływ „Ballad i romansów” – jak podkreśla prof. Prussak – nie ograniczył się jednak do epoki romantyzmu. „Przecież +W malinowym chruśniaku+ Bolesława Leśmiana jest inspirowany tym cyklem. +Romantyczność+ napisał także Władysław Broniewski, który swój wiersz rozpoczął tym samym zdaniem, co Mickiewicz” – zaznacza literaturoznawczyni. Jak podsumowuje prof. Prussak, „nawiązanie do +Ballad i romansów+ rezonuje zatem na różnych poziomach, w różnych reakcjach poetyckich”. „Te wpływy są widoczne bowiem w historii polskiej literatury, a +Ballady i romanse+ są wyraźnym punktem odniesienia”.(PAP) Autorka: Anna Kruszyńska akr/ skp / Twórczość Broniewskiego odwoływała się do emocji czytelnika. Jego utwory są nad zwyczaj komunikatywne i perswazyjne, a w dodatku przebogate w środki artystyczne i stylistyczne. Poeta nie ukrywał swojej fascynacji dla poezji romantycznej i często korzystał z jej wzorców. Doskonale potrafił wykorzystać też mowę potoczną, umiejętnie wplatając ją do utworów. Jego twórczość była silnie powiązana z doświadczonymi przeżyciami, czym wpisywał się w nurt tzw. lost generation, czyli literatów walczących w pierwszej wojnie światowej (najsłynniejszym przedstawicielem tego nurtu był Ernest Hemingway). Jak pisze Janusz Termer, autor Leksykonu poetów: Romantyczny rodowód poezji i żywiołowy talent poetycki autora zostały wprzęgnięte do służby publicznej, wyrażały nadzieje i dążenia proletariatu, choć poeta nigdy nie zrezygnował z uprawiania liryki osobistej (…) Ze względu na złożoność życiowej i poetyckiej drogi (romantyk, legionista, socjalista, więzień NKWD, piewca Stalina i krytyk totalitaryzmu). Jak pisze wybitny teoretyk literatury Edward Balcerzan: O swoistości jego liryki decyduje bezustanna zmienność między przeciwnymi dążeniami. Z jednej strony porywa go świat, który trzeba przeobrazić. Z drugiej – angażują jego wyobraźnię dylematy ja prywatnego, które jest jakie jest i diabli komu do Broniewski - notatka szkolna Władysław Broniewski przyszedł na świat 17 grudnia 1897 roku w Płocku w typowej polskiej patriotycznej rodzinie drobnoszlacheckiego pochodzenia. Lata 1906-1915 młody Broniewski spędził w płockim gimnazjum. Od 1914 roku powierzono mu redagowanie szkolnego pisemka „Młodzi idą”. Na łamach gazetki młody poeta nieoficjalnie debiutował. W 1915 roku, w wieku 17 lat zasilił szeregi Związku Strzeleckiego, które wkrótce przeistoczyły się w Legiony Piłsudskiego. Po zakończeniu działań wojennych dostał się na Wydział Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego, ale 11 listopada 1918 roku ponownie zaciągnął się do armii. Władysław Broniewski wziął udział w wojnie polsko-bolszewickiej. Za swoje zasługi został odznaczony Srebrnym Krzyżem Orderu Wojennego Virtuti Militari i czterokrotnie Krzyżem Walecznych. Od 1922 związał się z ruchem socjalistycznym, czego echa odnajdziemy w tomiku Wiatraki, który rozpoczął karierę poetycką poety. Jeszcze w tym samym roku, 1925, poeta wraz z przyjaciółmi Witoldem Wandurskim i Stanisławem Ryszardem Stande opublikował kolejny tomik zatytułowany Trzy salwy. W 1926 roku Broniewski ożenił się z Janiną Kulig, późniejszą znaną pisarką (autorką Filipa i jego załogi na kółkach – lektury szkolnej z czasów PRL-u). Trzy lata później na świat przyszła córka poety – Joanna. Gdy w marcu 1939 roku Hitler wkroczył do Czechosłowacji, 9 kwietnia Broniewski na łamach czasopisma „Czarno na białem” opublikował jeden ze swoich najsłynniejszych wierszy Bagnet na broń! We wrześniu 1939 roku Broniewski zaciągnął się po raz kolejny do wojska. Był aresztowany przez NKWD, następnie wstąpił do Armii Andersa. Do 1945 roku pozostawał w Palestynie. Jesienią 1947 roku nastąpiło przebudzenie talentu poety. Broniewski kontynuował twórczość zarówno liryczną, jak i społeczno-polityczną. Pisał takie wiersze jak np. dedykowane zmarłej drugiej żonie: Do umarłej, Opowiadania oświęcimskie, Oświęcim, Obrączka, a jednocześnie spod jego pióra wychodziły Pokłon Rewolucji Październikowej, Robotnik z Radomia czy poemat Słowo o Stalinie. W 1951 roku Broniewski dał znak, że od tej pory w jego twórczości dominować będzie tematyka osobista. Zbiór utworów zamyka poemat Mazowsze oddający miłość poety do ziemi rodzinnej. Drugim poematem zapisującym się w tym nurcie jest Wisła. W 1954 roku na skutek zatrucia gazem tragiczną śmiercią zmarła córka poety – Joanna Broniewska-Kozicka, nazywana przez ojca „Anką”. Wydarzenie to stało się bodźcem do napisania przez poetę przejmująco smutnego cyklu wierszy Anka, porównywanego dziś do Trenów Jana Kochanowskiego. Władysław Broniewski zmarł na raka krtani 10 lutego 1962 roku w Warszawie. Został pochowany został w Alei Zasłużonych na Broniewski - biografia Władysław Broniewski przyszedł na świat 17 grudnia 1897 roku w Płocku w typowej polskiej patriotycznej rodzinie drobnoszlacheckiego pochodzenia. Antoni Broniewski, jego ojciec, pracujący jako urzędnik bankowy, zmarł w 1902 roku, pozostawiając żonę z trójką dzieci (dwie córki i syn). Zofia Broniewska (z domu Lubowidzka), aby zarobić na utrzymanie rodziny prowadziła stancję dla uczniów. Matka przyszłego poety zadbała o to, by zaszczepić w dzieciach patriotycznego ducha. W rodzinie tej, jak w wielu podobnych, czczono pamięć dziadków - powstańców, karmiono młode umysły przykładami ich patriotyzmu, kształtowano je na zakazanej lekturze wielkich romantycznych poetów, marzono o Polsce wolnej, której obraz formowano na podstawie najpoczytniejszych patriotycznych wyobrażeń, pisze Ryszard Matuszewski, autor rozdziału Romantyk i rewolucjonista – Władysław Broniewski w pracy zbiorowej Poeci dwudziestolecia międzywojennego. Lata 1906-1915 młody Broniewski spędził w płockim gimnazjum. Placówka ta byłą dość specyficzna, ponieważ była to szkoła prywatna z polskim językiem wykładowym. Atmosfera panująca w gimnazjum przypominała tę z domu przyszłego poety. Młodzież, ale i kadra nauczycielska, reprezentowała niepodległościowe i patriotyczne poglądy. Od 1914 roku powierzono mu redagowanie szkolnego pisemka „Młodzi idą”. Na łamach gazetki młody poeta nieoficjalnie debiutował. Jego artykuły i wiersze ukazujące się w pisemku inspirowane były twórczością Mickiewicza, Słowackiego, Norwida, Ujejskiego, Romanowskiego, Żeromskiego, Wyspiańskiego. Broniewski działał również bardzo aktywnie w Organizacji Młodzieży Niepodległościowej, był też jednym z pionierów tajnego skautingu na ziemiach polskich. W 1915 roku, w wieku 17 lat zasilił szeregi Związku Strzeleckiego, które wkrótce przeistoczyły się w Legiony Piłsudskiego. Jako żołnierz Legionów przeszedł chrzest bojowy w bitwie pod Jastkowem na Lubelszczyźnie. Jego pułk poniósł wówczas bardzo duże straty, ale Broniewskiemu nic się nie stało. Później walczył jeszcze pod Wołyniem, a w międzyczasie ukończył kurs podchorążego. Za odmowę złożenia przysięgi wierności Austrii wraz z innymi polskimi żołnierzami został internowany w obozie w Szczypiornie. Po wyjściu na wolność zdał eksternistycznie maturę i zastanawiał się czy zdawać na studia czy na stałe związać się z wojskiem. Ostatecznie dostał się na Wydział Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego, ale 11 listopada 1918 roku ponownie zaciągnął się do armii. Matuszewski pisze o jego dylematach: Niepewna sytuacja świeżo wyzwolonego kraju i odruch żołnierskiej karności skłoniły go do ponownego przywdziania munduru, choć notatki z prowadzonego w owym czasie pamiętnika wskazują już na dość krytyczny stosunek przyszłego poety zarówno do samej żołnierki jako modelu egzystencji, jak do ówczesnej rzeczywistości polskiej. Idąc kilka lat wcześniej do Legionów, Broniewski wierzył głęboko w sens walki niepodległościowej, pod której hasłem Piłsudski formował swoje oddziały. Natomiast już wkrótce po odzyskaniu niepodległości poeta zaczął się orientować, że dalsza walka o wysunięte na wschód granice, jak również wojna z krajem rewolucji, która na swoich sztandarach wypisała między innymi hasło niepodległości Polski, nie ma nic wspólnego z dawnymi, niepodległościowymi, a tym bardziej socjalistycznymi ideałami i hasłami. Władysław Broniewski wziął udział w wojnie polsko-bolszewickiej, chociaż nie wierzył w jej sens. Pomimo tego był bardzo dobrym i karnym żołnierzem, a służbę wojskową zakończył w 1921 roku w randze kapitana. Za swoje zasługi został odznaczony Srebrnym Krzyżem Orderu Wojennego Virtuti Militari i czterokrotnie Krzyżem Walecznych. Po powrocie na studia filozoficzne jego poglądy stawały się coraz bardziej lewicowe, a kontakty ze strukturami wojskowymi coraz luźniejsze. W 1922 roku dołączył do Związku Niezależnej Młodzieży Socjalistycznej. Po rozłamie organizacji wszedł w skład zarządu ZNMS „Życie”, czyli młodzieżowej przybudówki Komunistycznej Partii Robotniczej Polski. Wówczas to nawiązał znajomości z czołowymi przedstawicielami polskiej lewicy dwudziestolecia międzywojennego, z Janem Hempelem, Antonim Sokoliczem, Jerzym Heryngiem. Jednak najważniejsze w tym okresie okazały się przyjaźnie Broniewskiego z dwoma młodymi poetami: Witoldem Wandurskim i Stanisławem Ryszardem Stande. W grudniu 1923 roku rozpoczął współpracę z pismem „Nowa Kultura”, na którego czele stał Jan Hempel. Wkrótce Broniewski objął stanowisko sekretarza tego lewicowego czasopisma. Właśnie w tym czasie powstała znaczna część wierszy, która wkrótce miała ujrzeć światło dzienne w tomiku Wiatraki i rozpocząć karierę poetycką młodego socjalisty. Zanim do tego doszło, niektóre z wierszy opublikowano na łamach takich czasopism jak „Skamander” czy „Wiadomości Literackie”. To drugie pismo zatrudniło Broniewskiego w 1925 roku jako sekretarza technicznego. Funkcję tę sprawował do 1936 roku. Tom wiersz Wiatraki ukazał się w lutym 1925 roku i zebrał raczej przychylne recenzje. Należy wspomnieć, że w owych czasach prężnie działały środowiska poetyckie, takie jak chociażby Skamander, co stawiało debiutantów w bardzo trudnej sytuacji, ponieważ nie byli oni w stanie konkurować z uznanymi literatami. Przewaga Broniewskiego nad innymi twórcami polegała na tym, że był on człowiekiem bardzo doświadczonym, choć wciąż młodym. Podczas gdy inni przesiadywali w kawiarniach, gdzie tworzyli i odczytywali swoje wiersze, on walczył na froncie. Jak pisze Matuszewski: Ta różnica doświadczeń zaważyła na obliczu jego poezji. Pod pewnymi względami wydawała się ona – w stosunku do poszukiwań i osiągnięć jego wcześniej startujących rówieśników – jak gdyby spóźniona. Pod innymi względami wszakże antycypowała nastroje, które dopiero zaczynały narastać. Broniewski nie ukrywał, że zazdrościł uznanym już wówczas poetom mistrzostwa i lekkości ich słowa. W zawartych w Wiatrakach takich wierszach jak Marzanna czy Śmierć można nawet dopatrzyć się naśladowania stylu Juliana Tuwima. Jednak na najlepsze utwory debiutanckiego tomiku uważa się te oparte na autentycznych przeżyciach młodego poety. Wiersze Soldat inconnu, Ostatnia Wojna, Młodość opowiadają o czymś, o czym skamandryci czy futuryści nie mieli pojęcia, o tragizmie i okrucieństwie wojny widzianymi na własne oczy. Najbardziej reprezentatywnym wierszem Wiatraków jest Młodość. W utworze tym Broniewski bardziej niż w innych odwołuje się do swoich wojennych doświadczeń. Wiersz ten zawiera kolokwializmy i prozaizmy, co z czasem stanie się znakiem rozpoznawczym poety. W zbiorze pojawił się również utwór Robotnicy, który stanowił zapowiedź tzw. poezji walki, czyli cechy dojrzałej twórczości Broniewskiego. Jeszcze w tym samym roku, 1925, poeta wraz z przyjaciółmi Witoldem Wandurskim i Stanisławem Ryszardem Stande opublikował kolejny tomik zatytułowany Trzy salwy. Był to pierwszy w Polsce manifest grupy poetów rewolucji proletariackiej. W zbiorze znalazły się trzy wiersze Broniewskiego znane już publiczności z Wiatraków, czyli Ostatnia wojna, Robotnicy i Soldat inconnu. Poza nimi poeta zamieścił cztery nowe wiersze: Nike, Poezja, Szpicel i Pionierom. O tym jak ważnym wydarzeniem było opublikowanie Trzech salw świadczą słowa Ryszarda Matuszewskiego: O ile Wiatraki były po prostu zbiorem młodzieńczych liryków, sygnalizujących pojawienie się nowej poetyckiej indywidualności, o tyle Trzy salwy miały sens zupełnie inny: były przede wszystkim ideową deklaracją inicjujących poetów – co z perspektywy czasu bardziej jest widoczne i oczywiste, niż było dla wielu wówczas – nowy nurt w polskiej poezji międzywojennej. Zarys programu nowego mini-ugrupowania poetyckiego przedstawili sami jego twórcy. We wstępie do pierwszego wydania Trzech salw czytamy: Nie o sobie piszemy. Jesteśmy robotnikami słowa. Musimy wypowiedzieć to, czego inni ludzie warsztatu wypowiedzieć nie mogą. W bezlitosnej walce proletariatu z burżuazją stoimy zdecydowanie po lewej stronie barykady. Gniew, wiara w zwycięstwo i radość – radość walki – każą nam pisać. Wiersze zawarte w Trzech salwach były specjalnie dobrane tak, by całość dzieła miała rewolucyjną, a nie osobistą wymowę. Wiersz Broniewskiego Poezja uchodzi do dziś za jeden z jego najlepszych i najpiękniejszych utworów. Wczytując się w jego treść przekonujemy się, że do końca nie chciał on porzucać tradycyjnie pojmowanej poezji, pięknej, osobistej na rzecz tej zindoktrynowanej, społecznej. Poezja składa się niejako z dwóch części, pierwsza wpisuje się w nurt tzw. liryki walki, czyli postulowanej przez manifest poetów rewolucyjnych, natomiast druga jest zdecydowanie bardziej nastrojowa, osobista, przedstawiająca wewnętrzne rozterki autora. Zabieg ten Broniewski będzie stosował w wielu późniejszych swoich wierszach. Okres, kiedy na rynku wydawniczym pojawiły się Wiatraki i Trzy salwy charakteryzował się wzrostem nastrojów rewolucyjnych w polskim społeczeństwie. Rok później miał miejsce przewrót majowy. Broniewski odniósł się do tego wydarzenia w tomie liryków Dymy nad miastem. Utwory w nim zawarte odzwierciedlają jak nastroje poety zmieniały się od skrajności w skrajność. W wierszu O sobie samym artysta zapewnił nawet, że sam jest gotów chwycić za broń i wyjść na ulicę. Utwór kończy się jednak rozpaczliwym wołaniem o pomoc. Rozczarowany sytuacją polityczną Broniewski nie mógł pogodzić się z tym, że wkrótce będzie musiał zerwać z ludźmi, u boku których walczył o odzyskanie niepodległości dla Polski. Jego dawni kompani, którzy doszli do władzy w 1926 roku w bezpardonowy sposób zwalczali komunistyczną opozycję, z którą on teraz sympatyzował. W 1926 roku Broniewski ożenił się z Janiną Kulig, późniejszą znaną pisarką (autorką Filipa i jego załogi na kółkach – lektury szkolnej z czasów PRL-u). Trzy lata później na świat przyszła córka poety – Joanna. W sześć lat po publikacji Dymów nad miastem poeta wydał kolejny tomik zatytułowany Troska i pieśń. W tym czasie w Polsce rządziła sanacja, która bezwzględnie zwalczała wszelką opozycję polityczną, w tym i komunistyczną. W dodatku do granic II Rzeczpospolitej dotarł światowy kryzys gospodarczy, który spowodował wzrost niezadowolenia społeczeństwa. Wszystko to Broniewski zawarł w Trosce i pieśni, zgodnie uważany przez ówczesnych krytyków literackich za pierwszy dojrzały przejaw nietuzinkowego talentu artysty. W tomiku znalazły się najbardziej znane wiersze rewolucyjne zainspirowane autentycznymi wydarzeniami: Łódź (napisany po strajku włókniarzy), Pracodawcom (napisany po niesprawiedliwym skazaniu na śmierć w USA dwóch robotników-anarchistów), Elegia o śmierci Ludwika Waryńskiego (wiersz ten uważa się za szczytowe osiągnięcie artystyczne Broniewskiego). Artysta dał również upust swojemu uwielbieniu dla Borysa Pasternaka, wiersz Poeta, który początkowo zatytułowany był Borys Pasternak, poświęcony jest właśnie wielkiemu rosyjskiemu prozaikowi. Po interwencji cenzury w tomie nie znalazł się za to wiersz Komuna paryska. Bodajże najbardziej przesyconym ideologicznie wierszem w Trosce i pieni jest Zagłębie Dąbrowskie. Swoimi utworami Broniewski dał jasno do zrozumienia, że jest najlepszym polskim poetą rewolucyjnym. Na łamach „Miesięcznika Literackiego”, do którego redakcji należał w latach 1929-1931, toczył polemiki z niedawnymi jeszcze kompanami Wandurskim i Stande. Gdy władze postanowiły zamknąć „Miesięcznik Literacki” Broniewski wraz z innymi pracownikami czasopisma trafił na dwa miesiące do aresztu śledczego. Osadzenie w jednej celi z Janem Hemplem zaowocowało napisaniem wiersza Magnitogorsk albo rozmowa z Janem. W 1936 roku poeta odbył podróż do ZSRR. Został zaproszony do udziału w Kongresie Pracowników Kultury we Lwowie. Wywołał tam spory entuzjazm swoim odczytem Zagłębia Dąbrowskiego na wieczorku literackim zorganizowanym w lwowskim Teatrze Wielkim. Broniewski już wówczas gromadził wiersze do kolejnego tomu poezji. W 1938 roku ukazał się Krzyk ostateczny, a w nim zawarte zostały wiersze Do przyjaciół poetów, Ulica Miła (to swoisty poetycki reportaż opowiadający o brzydkiej dzielnicy Warszawy widzianej oczami artysty), Na śmierć Andrzeja Struga. Tytułowy wiersz tomiku jest znamienny, ponieważ powstał zaraz po rozwiązaniu Komunistycznej Partii Polski i wkroczenia Hitlera do Austrii. W wierszu tym Broniewski opisuje katastroficzne nastroje społeczne i postuluje skupienie się na podstawowych hasłach, takich jak wolność, dla której widział zbliżające się zagrożenie. Po ukazaniu się Krzyku ostatecznego w księgarniach cenzura nakazała wycofanie całego nakładu i usunięcia z niego wiersza Magnitogorsk albo rozmowa z Janem. W tym samym roku poeta rozwiódł się ze swoją pierwszą żoną Jadwigą. Gdy w marcu 1939 roku Hitler wkroczył do Czechosłowacji, 9 kwietnia Broniewski na łamach czasopisma „Czarno na białem” opublikował jeden ze swoich najsłynniejszych wierszy Bagnet na broń! Nie jest to zwykły utwór okolicznościowy. Trzeba pamiętać, że ówczesna władza wytykała komunistom brak patriotyzmu, dlatego też pojawienie się tak wybitnego dzieła i to autorstwa najważniejszego lewicowego poety wprowadziły władze w osłupienie. Wiktor Kubar, działacz komunistyczny skazany w słynnym procesie brzeskim tak pisał o sile wiersza: Nie było już wówczas partii, ośrodka organizacyjnego i ośrodka myśli politycznej. A jednak to samo działo się we Wronkach i w Rawiczu, i w Sieradzu, i w Piotrkowie. We wszystkich więzieniach Polski. Powtarzano tam wtedy wiersz napisany w kwietniu 1939 przez Broniewskiego. Wiersz, który brzmiał jak partyjna dyrektywa. Bagnet na broń! spowodował zmianę w odbiorze artysty. Nie kojarzono go już tylko z proletariatem, ale uznawano za głos niepodległej Polski, która musi bronić się przed najeźdźcą. Był to ostatni utwór poety napisany przed wybuchem drugiej wojny światowej. We wrześniu 1939 roku Broniewski zaciągnął się po raz kolejny do wojska, aby wziąć udział w swojej już trzeciej wojnie. Przydzielono go do Ośrodka Zapasowego 28 Dywizji Piechoty w Zbarażu. Pięć dni po jego przyjeździe do Lwowa Armia Czerwona dokonała najazdu na Polskę. Broniewski był naocznym świadkiem tego wydarzenia. Do końca życia nie mógł pogodzić się z tym widokiem. Do Lwowa sprowadził swoją kochankę Marię Zarębińską, z którą niedługo potem wziął ślub. Rosjanie wprowadzili ostrą cenzurę na terenach okupowanych, co oznaczało dla Broniewskiego całkowity zakaz publikowania wierszy patriotycznych, które wciąż pisał. W styczniu 1940 roku wraz z Aleksandrem Watem został aresztowany przez NKWD pod fałszywymi zarzutami kryminalnymi. Podczas przesłuchań Broniewski konsekwentnie odmawiał jakiejkolwiek współpracy z sowietami. W maju 1940 roku przewieziono go do aresztu śledczego na Łubiance, gdzie odsiedział ponad rok. Na mocy amnestii opuścił więzienie we wrześniu 1941 roku. Wówczas wstąpił do formowanego na terenie ZSRR oddziału polskiej armii pod dowództwem generała Andersa. W 1942 roku wraz z innymi polskimi żołnierzami ewakuował się do Palestyny, po drodze przechodząc przez Iran i Irak. W 1943 roku wystąpił z szeregów Armii, lecz w Palestynie pozostał do 1945 roku. Pracował tam jako redaktor techniczny polskiego pisma „W drodze”, wydawanego przez Polish Information Centre. W 1943 roku Broniewski na obczyźnie opublikował tomik Bagnet na broń!, gdzie obok tytułowego utworu znalazły się wiersze napisane w czasie tułaczki po ZSRR, a później pobytu w Ziemi Świętej. Damaszek, Persja, Nad rzekami Babilonu, Ściana płaczu nie stanowią jednak wyrazu zachwytu nad krajobrazami Bliskiego Wschodu, lecz tęsknoty za Polską. Broniewski spoglądał na wszystkie te miejsca przez pryzmat rodzinnych, mazowieckich krajobrazów, które uważał za najpiękniejsze. Obawiał się, że nie będzie miał wstępu do Polski, ponieważ światło dzienne ujrzało kilka wierszy jego autorstwa, w których potępiał stalinizm jako ustrój dyktatorski i totalitarny. Atmosfera emigracyjnej wegetacji źle oddziaływała na poetę. Widać to najlepiej na przykładzie tomiku Drzewo rozpaczające. Ten zbiór wierszy uważa się dziś za niegodny Broniewskiego. Wyjątkiem są dwa utwory napisane pod wpływem nieprawdziwej, jak się później okazało, informacji o śmierci żony w Oświęcimiu (Maria Zarębińska-Broniewska zmarła w 1947 roku w wyniku choroby, której nabawiła się podczas pobytu w obozie koncentracyjnym) – Ręka umarłej i Ciała. Polskie wydanie Drzewa rozpaczającego wzbogacone było dodatkowo o wiersz Ballady i romanse, powstały w momencie, gdy poeta dowiedział się, że wkrótce będzie mógł powrócić do ojczyzny. Wiersz ten jest pięknym hołdem dla ofiar hitleryzmu. Po powrocie do Polski okazało się, że władzę przejęli komuniści, których tak gorąco przez niemal całe życie wspierał. Postanowił tworzyć wiersze aktualno-okolicznościowe, które jednak pod względem lirycznym były nijakie (Pieśń majowa, Most Poniatowskiego). Krytycy zgodnie twierdzą, że sytuacja polityczna zastana w ojczyźnie, a także choroba i śmierć małżonki rozpraszały Broniewskiego, a nie mobilizowały. Jesienią 1947 roku nastąpiło przebudzenie talentu poety. Napisał on wówczas poemat Pięćdziesięciu, stanowiący kontynuację przedwojennej twórczości. Utwór stanowił hołd dla pięćdziesięciu członków Polskiej Partii Robotniczej rozstrzelanych przez hitlerowców w 1942 roku. W 1948 roku po raz trzeci wszedł w związek małżeński. Ostatnią już żoną poety została Wanda Burawska. Broniewski kontynuował twórczość zarówno liryczną, jak i społeczno-polityczną. Pisał takie wiersze jak np. dedykowane zmarłej drugiej żonie: Do umarłej, Opowiadania oświęcimskie, Oświęcim, Obrączka, a jednocześnie spod jego pióra wychodziły Pokłon Rewolucji Październikowej, Robotnik z Radomia, Opowieść o życiu i śmierci Karola Waltera-Świerczeskiego, robotnika i generała. Broniewski napisał również poemat Słowo o Stalinie, formalnie doskonały, a do tego wzbudzający zachwyt wśród partyjnych dygnitarzy, lecz na własną prośbę wycofał go z obiegu. Wiersze powstawały do roku 1949 i odzwierciedlały chęć włączenia się Broniewskiego w proces budowania nowego, komunistycznego ładu w Polsce powojennej. W latach pięćdziesiątych zaprzestał jednak pisania wierszy na zamówienie i okolicznościowych. Powoli zaczął też odchodzić od tematyki społecznej i politycznej. Wraz z wydaniem kolejnego tomiku wierszy Nadzieja w 1951 roku Broniewski dał znak, że od tej pory w jego twórczości dominować będzie tematyka osobista. Zbiór utworów zamyka poemat Mazowsze oddający miłość poety do ziemi rodzinnej, a także radość z powrotu na jej łono po latach tułaczki. Drugim poematem zapisującym się w tym nurcie jest Wisła, powstały dwa lata po Mazowszu. Ryszard Matuszewski pisze o tych dwóch dziełach: Jak wskazują tytuły wymienionych wierszy i poematów, Itaka Broniewskiego konkretyzuje się w różnych wariantach: zrazu obejmuje rodzinne miasto Płock, potem ogarnia wszystkie skojarzenia i wspomnienia związane z pejzażem mazowieckim, rozciąga się na Warszawę i związane z nią motywy bohaterskie, wreszcie – w poemacie Wisła – anektuje całe połacie polszczyzny historycznej, literackiej i pejzażowej. Itaką staje się Polska, wszystko co symbolizuje polszczyznę: Wisła, Rej z Nagłowic, Grunwald, śpiew wilgli i szkice Nowakowskiego. Poemat Wisła miał być poetyckim komentarzem do filmu realizowanego przez córkę Broniewskiego. Niestety życie pokrzyżowało te plany. W 1954 roku na skutek zatrucia gazem tragiczną śmiercią zmarła córka poety – Joanna Broniewska-Kozicka, nazywana przez ojca „Anką”. Wydarzenie to stało się bodźcem do napisania przez poetę przejmująco smutnego cyklu wierszy Anka, porównywanego dziś do Trenów Jana Kochanowskiego. Pod koniec swojego życia Broniewski pisał bardzo osobiste wiersze. Osaczony przez chorobę i świadomość przemijania przelewał swoje egzystencjalne lęki na papier. W taki sposób powstały Cisza, Budzę się zbyt rano…, Anka – Bratek. Władysław Broniewski zmarł na raka krtani 10 lutego 1962 roku w Warszawie. Został pochowany został w Alei Zasłużonych na o Stalinie - opracowanie Słowo o Stalinie jest panegirykiem opiewającym cnoty Józefa Stalina, wiernopoddańczym hołdem dla „ojca narodów”. Broniewski napisał ten tekst w 1949 roku. Wygrał nim konkurs zorganizowany z okazji siedemdziesiątej rocznicy urodzin dożywotniego dyktatora Związku Radzieckiego, kontynuatora myśli i dzieła Lenina, pokonując między innymi Wiktora Woroszylskiego i jego Balladę o Stalinie w Krakowie i o krokach rewolucji (ze zwrotką o katowanych w międzywojennej Polsce komunistach). Szczegółowo zaplanowane obchody święta cieszyły się w Polsce tak dużą popularnością, że przyciągnęły wielu znanych poetów. Jak piszą w artykule w „Gazecie Wyborczej" (19/02/2000) Dzień, w którym umarł Stalin Anna Bikont oraz Joanna Szczęsna: W Archiwum Akt Nowych jest cała teczka dotycząca obchodów 70-lecia urodzin Stalina w 1949 r. Jak wynika z dokumentów, wszystko ustalano na szczeblu KC: od nakładu okolicznościowych książek (między 100 a 200 tys. egzemplarzy) po hasła na akademie. Zaznaczano, że hasła nie mają być wcześniej publikowane, chodziło zapewne o wrażenie, że powstały spontanicznie na sali (a brzmiały np. tak: "Imię Stalina nierozerwalnie wiąże się z dwukrotnym wyzwoleniem narodu polskiego!"). Są też sprawozdania: razem dodatków ilustrowanych do różnych pism z okazji 70-lecia wydrukowano 3 mln 376 tys. 500 egzemplarzy, a tytułów książek, nut, portretów - 955 tys. Utwór cieszył się tak ogromną popularnością od chwili opublikowania 1950 roku, iż był stale przedrukowywany aż do pierwszego po śmierci wodza, przełomowego, XX zjazdu KPZR w lutym 1956 roku, który – jak wiadomo – zapoczątkował destalinizację ZSRR. Po 1956 roku utwór traktujący o cudownym charakterze, nieskazitelnych cnotach autora powiedzenia: Jedna śmierć to tragedia, milion – to statystyka, stał się niewygodnym punktem biografii i twórczości Broniewskiego, który nie mógł zrozumieć, dlaczego jego artystyczny, ekspresywny poemat będący według niego swoistym podsumowaniem epoki – stał się tekstem niecenzuralnym, wstydliwym, zapomnianym. Poetę zaczęto obrzucać inwektywami, oskarżać o współpracę z sowietami, wypominać mu Słowo o Stalinie. Ocenzurowane peerelowskie podręczniki nie wspominały przecież o tym, że siedemnastoletni Broniewski zgłosił się w 1915 roku do Legionów Piłsudskiego, że w wojnie 1920 roku walczył przeciw Rosji Radzieckiej, że za odwagę został odznaczony Srebrnym Krzyżem Orderu Virtuti Militari i czterokrotnie Krzyżem Walecznych. Zapomniano, że w pierwszych latach kształtowania się po studwudziestoletniej niewoli niepodległego państwa polskiego czynnie walczył o nową Polskę, po wybuchu II wojny światowej przesiedział najpierw kilka miesięcy w lwowskim więzieniu na Zamarstynowie, potem 13 miesięcy w więzieniu na Łubiance (okryte najgorszą sławą więzienie NKWD), a w końcu był więziony w ZSRR (najpierw w Saratowie, później w Ałma–Acie). Pisarz i poeta zaczął być postrzegany jako piewca czynu robotniczego i rewolucji proletariackiej. Te wszystkie ataki bolały go i wręcz zaszczuły tak bardzo, że Jerzy Giedroyć w swojej Autobiografii na cztery ręce wspomina, że każde jego spotkanie z Broniewskim, którego bardzo lubił i szanował, zaczynało się od pytania: Panie Jerzy, czy Pan mi poda rękę? Przecież >>Poemat o Stalinie<< był doskonałym poematem. Nie można nazywać Broniewskiego zdrajcą ani szpiegiem, nie można ujmować mu nic jako artyście, ponieważ nie był on jedynym twórcą, któremu w tamtych latach zdarzyło się popełnić komunistyczny panegiryk, dokładając swoją cegiełkę do budowania siermiężnej poezji socrealistycznej oraz popierając i afirmując przyjaźń polską-radziecką. Podobne utwory na swoim koncie mają między innymi Jan Wilczek (Nr 16 produkuje), Aleksander Ścibor-Rylski (Węgiel), Kazimierz Brandys (Obywatele), Wisława Szymborska (O Leninie), Tadeusz Konwicki (Przy budowie i Władza), Leopold Lewin (Poemat o Dzierżyńskim i Kantata o Bierucie). Co ich tłumaczy? Myślę, że każdy miał swoje własne, prywatne powody. Jednych zachwyciły radzieckie hasła o „dogonieniu” państw Europy Zachodniej (Jesteśmy pięćdziesiąt albo sto lat za krajami rozwiniętymi. Musimy pokonać ten dystans w ciągu dziesięciu lat. Albo zrobimy to, albo nas zniszczą – fragment przemówienia Stalina na zebraniu partyjnym w 1931 roku), inni dali się zwieść idei „obalenia” burżuazji (w broszurze z kwietnia 1924 roku O podstawach leninizmu czytamy: W celu obalenia burżuazji wystarczy wysiłek jednego kraju, świadczy o tym także historia naszej rewolucji. W celu ostatecznego zwycięstwa socjalizmu, w celu zorganizowania produkcji socjalistycznej, wysiłki jednego kraju, zwłaszcza tak bardzo chłopskiego jak nasz, są niewystarczające – w tym celu niezbędne są wysiłki proletariuszy kilku przodujących krajów). Jak pisze Bartosz Wójcik w artykule Poeta i rewolucjonista, umieszczonym w serwisie Broniewskiego także pochłonęła socjalistyczna namiętność i uwierzył w obietnice PRL-u, mimo negatywnych doświadczeń z stalinowskich więzień NKWD w czasie wojny. Być może dlatego u niego zaangażowanie w komunizm miało bardziej indywidualny i niejednoznaczny charakter niż u reszty rzeczników tamtego pokolenia. Dalej pozostaje wiele niejasności, dotyczących tego poety, który w 1920 roku walczył z Rosją Sowiecką by 30 lat później gloryfikować jej wodza. Nie zmienia to faktu, iż Broniewski był jednym z największych i najbardziej tragicznych polskich poetów w XX wieku, którego namiętnościami była Polska i socjalizm. Aby dokładniej przyjrzeć się wierszowi Broniewskiego, poczuć patetyczny ton czy propagandę, trzeba zacytować choćby jego mały fragment: [...] Szóstej części przygląda się świat. Bitwa. Tam - bezrobocie, strajki, głód. Tu -praca, natchniony traktor. Tworzy historię zwycięski lud. Chwała faktom! Któż, jak On, przez dziesiątki lat Wiódł ludzkość na krańce dziejów? Jego imię - walczący świat: nadzieja. [...] Pędzi pociąg historii, błyska stulecie - semafor. Rewolucji nie trzeba glorii, nie trzeba szumnych metafor. Potrzebny jest maszynista, którym jest ON: towarzysz, wódz, komunista - Stalin - słowo, jak dzwon! Któż, jak On, przez dziesiątki lat na dziobie okrętu wytrwał? Takie sformułowania, jak te o tworzeniu historii przez zwycięski lud czy nazywanie Stalina maszynistą pociągu dziejów oraz kapitanem okrętu sprawiają, że czytelnik chce uczestniczyć w zmianach, którymi dowodzi najznakomitszy towarzysz, wódz, serwisu:Twórczość Władysława BroniewskiegoBagnet na broń - analiza i interpretacjaBallady i romanse - analiza i interpretacjaAnka - analiza i interpretacjaSoldat inconnu - analiza i interpretacja

ballady i romanse władysław broniewski